Amsterdamskie show

1 maja 2014 17:43 1 53166
cats-horz-vert

Amsterdam, jedyne takie miejsce na ziemi. Miasto – teatr, na scenie którego toczą się najważniejsze w Europie pokazy – tolerancji i liberalizmu. Repertuar na dziś Know The Peculiarities. Peculiarity, znaczy osobliwość. A może raczej dziwactwo? Nie ważne, Amsterdam lubi takie show. Zaczynając od samego Centraal Station natrafiamy na aktorów ulicznych, którzy pochodzą ze wszystkich, nawet najbardziej odległych stron świata. Wszyscy razem, wspólnie, za kurtyną wąskich, może nawet najwęższych na świecie kamieniczek, przygotowują się do wielkiego spektaklu o wolności. Wezmą w nim udział komicy, zwani homoseksualistami i aktorzy bulwarowi, którzy upodobali sobie w szczególności Red Light District. Ale najliczniejszą grupą są akrobaci, którzy opanowali sztukę rowerową do perfekcji. Potrafią jeździć wszędzie i parkować wszędzie, ale najciekawszą ich maestrią jest kunszt odnajdowania – z kilkuset innych na parkingach (które rozmiarami zawstydzają parkingi samochodowe!) albo z dna kanału… Ach tak, te kanały. To najpiękniejsza scenografia, którą można sobie wymarzyć. Przed wielką premierą jeszcze tylko trzeba zaopatrzyć się w coś do podgryzania – chwytamy za sery, bo w końcu to ich kolebka. Gouda, Mazdamer, Edamski i kilka innych do wyboru. Decydujemy się na pierwszy i pędzimy na spektakl, pod drodze mijając Flower Market z tysiącem tulipanów i żywe trupy pod nadzorem Madame Tussaud. Nie mamy już czasu, nie zatrzymujemy się. Zasiadamy w Coffie Shopie, chill out’ujemy i obserwujemy amsterdamskie show. Czas na wnioski przyjdzie później. Tymczasem, chwilo trwaj!

  

 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

One Response to Amsterdamskie show

  1. Penisy mnie urzekły hehe :)

up