Ból przemijania

7 kwietnia 2017 18:39 0 3012
IMG_0090

Czas tak nieubłaganie płynie, wszystko wokół się zmienia, chwile biegną tak szybko. Ludzie umierają i jak sobie z tym wszystkim poradzić?

Jako mały dzieciak najbardziej bałem się tego, że stracę to co mam. Dziadka, babcię, ojca albo kogokolwiek bliskiego. Łudziłem się, że tak nie będzie i że nic złego mnie nigdy nie spotka. Śmierć w moim życiu pojawiła się bardzo szybko. W ciągu paru lat straciłem babcię, ojca i dziadka oraz wielu przyjaciół czy dalszych znajomych. Bardzo mnie to boli i bardzo długo nie umiałem sobie z tym poradzić.

Jak to jest, że osoby, które tak strasznie kochamy muszą odejść? Dlaczego psy czy inne zwierzęta muszą odejść? Dlaczego jak jest okres w naszym życiu, który uważamy za cudowny to musi przeminąć? Dlaczego szczęśliwy związek po jakimś czasie przemija i przeradza się w coś innego? Każdego dnia zadawałem sobie te pytania i ze łzami w oczach waliłem pięścią w ścianę. Pamiętam jak dowiedziałem się, że mój dziadek zachorował i że zostało mu maks 3 lata życia. Oglądając ten proces tak strasznie cierpiałem, bo widziałem jak z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc człowiek pełen życia i wigoru traci to wszystko i życie w nim umiera. Aż w pewnym momencie w ogromnym bólu spoczął i odszedł z tego świata. Niedawno rozmawiałem z babcią i wiem, że ona też już się sypie. Moja mama czy inni członkowie rodziny. Najgorsze jest te poczucie, że wie się np. że taka babcia czy mama musi odejść przed nami. Przynajmniej tak powinno być. I to boli najbardziej, że rozmawia się z tymi ludźmi żyje na co dzień a w pewnym momencie może ich zabraknąć. Miłość, firma czy dobry stan w życiu też może przeminąć.

Ale doszedłem do tego, że takie katowanie się na siłę do niczego nie prowadzi, tylko pogłębia stan dołka. Przed Asian Tripem odszedł mój dziadek i w podróży starałem sobie to wszystko poukładać i pytałem wielu ludzi z wielu kultur jak oni sobie radzą ze śmiercią. Usłyszałem tylko jedno:” ty sam musisz sobie to poukładać”. No i rzeczywiście tak jest. Zacząłem składać wszystko w całość.

Nie chciałem zrozumieć natury i życiowego mechanizmu w którym przemijanie jest na początku dziennym. To tak jak wielu przedsiębiorców nie może pogodzić się z podatkiem i płaceniem składek ZUS. Nie chcą poznać mechanizmu i w nim działać bogacąc się tylko wolą żyć w przekonaniu,, że to jest złe i że nie będą tego płacić mimo, że wiedzą jakie konsekwencje będą ich czekać. I tak samo z przemijaniem. Miałem wybór, albo każdego dnia cierpieć i się smucić, że tylu ludzi odeszło, tyle pięknych chwil przeminęło czy coś z tym zrobić. Postanowiłem, że nie będę już więcej zawracał sobie tym głowy i nie będę pogłębiał tego stanu. Wiem, że każdy z nas będzie musiał kiedyś odejść i staram się wykorzystać ten czas na maksa. Jak dowiedziałem się, że dziadek zachorował to poszedłem do niego i zapytałem jakie jest jego największe marzenie? Dowiedziałem się, że dziadek nigdy nie leciał samolotem. Miesiąc później polecieliśmy do Londynu na 4 godziny, na obiad i szklankę whisky (posta i filmik znajdziesz tutaj). Wykorzystałem ten czas z dziadkiem na dobrej zabawie i wiem, że zrobiłem co mogłem. Teraz jak sobie to wszystko wspominam to zaczynam się uśmiechać. Śmierć to naturalny proces. Teraz robię tak z każdym. Nie martwię się tym, że kiedyś mi kogoś zabraknie i nie cierpię z tego powody tylko zadaję sobie pytanie jak ten czas mogę wykorzystać z tą czy tymi osobami, żeby wykorzystać go na jak najlepszej zabawie i jak największej ilości cudownych wspomnień. Tak samo mamy z psami. Czasami się dołujemy, że pieski odejdą po 10 albo 8 latach, ale zamiast tego szalejemy z nimi i czerpiemy tą szczeniacką radość!

Kolejną rzeczą której się nauczyłem to stan obecności i życie tu i teraz. Przestałem już czekać na szczęście i na wszystko inne. Nauczyłem się po prostu żyć i zaakceptowałem to, że wszystko przemija. Życie przypomina film w którym odgrywamy główną rolę. A na końcu tego filmu możemy dostać Oskara albo wielkie rozczarowanie z tego, że nie stworzyło się swojego scenariusza tylko odegrało jakąś marną rolę.

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

up