Cała prawda o blogerach

15 stycznia 2015 15:36 10 7584
acd

Blogosfera jest zepsuta. Jeśli nie masz dobrych znajomości, nie jesteś sławny albo nie masz jakiejś dużej działalności to jesteś nikim. Blogowym zerem.  

My właśnie w tej chwili takim zerem jesteśmy. Bo czymże jest mierne 200 like’ów, czym skromne 1000 osób na miesiąc? Blogerzy z nas kpią, ale nie zawsze tak było…

KIEDY BLOGERZY PRZESTAJĄ CIĘ KOCHAĆ?

Kilka lat temu, jak z blogami mieliśmy tyle wspólnego co z podwykonawcą powierzonego zadania, układało nam się super. Niektórzy z Was wiedzą, że mieliśmy sklep, rozdawaliśmy buty i każda szafiarka chciała się z nami kumplować. Były skłonne zrobić wiele – pisać przesłodzone maile, stawiać nas na piedestale a nawet zapraszać na pokazy. Byliśmy nad nimi. Jednak los jest przewrotny i szybko nam pokazał, że jeśli nie masz już nic do zaoferowania to przeciętny bloger Cię wydyma. Blogerka raczej. Modowa konkretnie. Bo te, z tego co wiem, to najbardziej zepsute i najbardziej zawistne spośród wszystkich innych gatunków. No może dorównują im jeszcze blogerzy parentingowi. Tak słyszałam. Od innych blogerów.

NAJLEPSZE BLOGI

Oczywiście zawsze są wyjątki od reguły(!), nawet w tym modowym czy parentingowym światku, ale tak naprawdę najlepsze blogi są tworze przez całkiem innych blogerów. Nie takich nadymanych, uważających się za gwiazdy nawet jeśli tymi gwiazdami internetu de facto są. Np. Michał Szafrański – bloger roku 2013, autor bloga jakoszczedzacpieniadze.pl, całkowicie „przeciętny” człowiek w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

Miałam okazję poznać go po fantastycznym przemówieniu, które wygłosił wczoraj na Auli mojej uczelni i ani trochę się nie rozczarowałam. Od pierwszej chwili wesoły, skromny, całkowicie autentyczny w tym co robi, a to co robi, robi świetnie. Nie bez powodu Kominek stwierdził, że „To był rok Michała Szafrańskiego” pisząc w swoim rankingu.

Więc Michała chcą wszędzie – w prasie, w telewizji, na różnego rodzaju eventach. A Michał skrupulatnie odmawia. Mówi, że do końca lutego ma abstynencję medialną, ale na WSNHID zdecydował się wybrać. Awesome! Jeden z 10 najbardziej wpływowych blogerów roku 2014 zagościł w mojej szkole i opowiedział o „swojej krętej drodze do bloga wartego miliony”.

Spotkanie przebiegło wprost idealnie, przemowa była wyborna a brawa trwały co najmniej ze dwie minuty, aż skromny Michał poczerwieniał z zawstydzenia. Na tym jednak nie koniec. Nie spakował manatków, nie powiedział „do widzenia”, nie uciekł do swojego blogowego światka. Nie odciął się od nas, zwyczajnych ludzi, ale do pierwszej w nocy służył nam swą wiedzą – blogową, finansową, whatever. Wspierał.

JAKI JEST NAPRAWDĘ SŁAWNY BLOGER?

Michał nie jest typem przeciętnego blogera. Jest TOP of the TOP. Złota dziesiątka ubiegłego roku. Trudno się dziwić, skoro w tym czasie przeczytało go ponad 1,5 mln ludzi. Ale nie widać za bardzo, żeby zmieniło to jego życie. Nadal w tej samej, przeciętnej bluzie, w przeciętnym hotelu z mniej niż przeciętną kolacją. I my, wśród kameralnej grupy całkowicie zauroczeni magią „przeciętności” tego blogera.

Budujące spotkanie z fantastycznym człowiekiem, który nie chełpi się jak lekko odstający od dna bloger, nie zgrywa się, nie chwali, interesuje wszystkim tym co mamy do powiedzenia. Doradza, gdzie założyć firmę, jak poradzić sobie z kredytem, którą wtyczkę na bloga wybrać. Cierpliwie znosi nasze banały do pierwszej w nocy, po czym wyskakuje z „miśkiem” – on sławny bloger, z nami, absolutnym, blogowym zerem.

PS. Nadal nie odzyskaliśmy aparatu. Sory za jakość :(

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

10 comments on Cała prawda o blogerach

  1. Aneta pisze:

    Bardzo fajnie piszesz. Myślę, że Wasz blog ma piękną przyszłość. Fajnie było Was wczoraj poznać. Keep writing:)
    A Michał rzeczywiście wymiata. Ciągle jestem pod wrażeniem spotkania.
    Buziaki:)

  2. Hej Weronika,

    Ależ laurkę mi napisałaś ;-) Bardzo miło było mi Was poznać i mam nadzieję, że to o czym rozmawialiśmy jakoś się Wam przyda.

    Ściskam mocno :) Powodzenia!

  3. „Nie odciął się od nas, zwyczajnych ludzi.”

    Na tyle na ile poznałem Michała mogę napisać jedno – to jest tak samo zwyczajny człowiek jak ja czy Ty :) Oczywiście w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. To jest jedna z niewielu osób z „topu”, do których bez żadnej krępacji podszedłem na jednej z blogerskich imprez żeby pogadać. I za każdym razem gdy się gdzieś „mijamy” chwilkę pogadamy. Świetny człowiek :)

    P.S. Nie chcę się wymądrzać, ale zmieniłbym linki do wpisów. Zamiast /?p=2677 lepiej wyglądałoby /cala-prawda-o-blogerach
    Zrobisz to jednym kliknięciem w Ustawienia -> Bezpośrednie odnośniki i tam wybierz „Nazwa wpisu”. Stare linki powinny nadal działać, a adres będzie wyglądał przyjaźniej dla czytelnika i przy okazji dla Google.

  4. Ania pisze:

    Bardzo, bardzo cenię sobie skromnych ludzi, właśnie „przeciętnych”, jak napisałaś :) Kiedyś poznałam osobę na naprawdę wysokim stanowisku, o którym dowiedziałam się dopiero po kilku latach znajomości i byłam zaskoczona, że nigdy wcześniej się tym nie pochwalił :)
    Pozdrawiam :)

    • Vicky pisze:

      Ja nie jestem jakąś wielką fanką skromności bo suckesy są po to, żeby się nimi chwalić a nie je ukrywać, ale nie lubię ludzi nadętych i wywyższających się i wielki szacun za to, jeśli człowiek sukcesu nadal będzie otwarty na innych i nie będzie patrzeć przez pryzmat swojego oka sukcesu :)

  5. magda pisze:

    Też chciałam się wybrać na te spotkanie, jednak się nie udało. Tak myślałam, że Michał to taki fajny gość. Może następnym razem uda mi się też uczestniczyć.

  6. Świetny tekst. Masz lekkie pióro – chyba tak się mówi (?). Rewelacyjnie podsumowałaś Michała. Ja też podziwiam go, za wiedzę, którą ma i w tak przystępny sposób przekazuje, jak również za skromność.

up