Emerytura przed 30. Podejmij wyzwanie!

8 maja 2016 19:41 11 4835
nnnn

Już nigdy więcej nie będziesz musiał harować, martwić się pieniędzmi czy zostawać po godzinach w robocie. Całymi dniami będziesz mógł robić co tylko zechcesz. 

Chciałbym Ci dzisiaj przekazać wiedzę, którą zdobywałem przez ostatni rok. Wiedzę na temat inwestowania w nieruchomości i uzyskania wolności finansowej dzięki nieruchomościom na wynajem. W maju 2015 roku dowiedziałem się o tym wszystkim i podjąłem decyzje, że to osiągnę. Już nigdy więcej nie martwić się pieniędzmi, rachunkami co miesiąc czy tym, że trzeba tak długo pracować. Wyobraź sobie, że na Twoje konto wpływa co 30 dni suma, która pozwala Ci żyć na wybranym przez Ciebie poziomie. Stać Cię na rachunki, czynsz, benzynę do auta, wyjście do restauracji i na piwo z kolegami. Na nic nie brakuje, a Ty całe dnie masz wolne. Robisz co tylko ze chcesz.

Brzmi jak sen, ale to jest w zasięgu Twojej ręki. My zamierzamy przejść na emeryturę do 30 roku życia i już nigdy więcej nie martwić się o forsę. Przez ostatnie 12 miesięcy przeczytałem masę książek, artykułów i filmów na YouTube o tym jak to zrobić. Sam działam w branży nieruchomości więc wiem, że to jest możliwe, bo rocznie obracamy kilkunastoma mieszkaniami. Ale żeby Cię nie zanudzać i podać Ci same mięcho ułożyłem 8 krokową strategię, która pomoże mi osiągnąć wolność finansową. Dzięki tym punktom ułożyłem swój plan i do trzydziestki będę wolny finansowo. Oczywiście, to nie daje gwarancji, że Ci się uda. Jest to początek drogi. Całą resztę musisz wykonać sam. Jest to cholernie długa, kręta i ciężka droga. Jest to finansowy Everest każdego z nas. Osiągną to tylko Ci najbardziej wytrwali i konsekwentni. Zatem zaczynajmy! 

 1. Określ ile potrzebujesz pieniędzy miesięcznie, żeby utrzymać swój standard życia. Bądź precyzyjny.

My we dwójkę potrzebujemy 5 000 zł miesięcznie. Jest to ponad 1 000 euro i dzięki temu bylibyśmy w stanie przeżyć w każdym kraju na świecie. Mając taką sumę w każdym miesiącu, moglibyśmy podróżować bez końca. Oczywiście mamy pragnienie na więcej, ale wiemy, że jak ustalimy cel: 20 000 zł to osiągnięcie tego zajmie nam 40 lat. A my nie chcemy tyrać całego życia, żeby w wieku 65 lat przejść na emeryturę. My chcemy to mieć do 30 i taka kwota jest jak najbardziej do zrealizowania. Pamiętaj! Musisz być precyzyjny. Precyzja daje siłę. Nie ustalaj kwoty w którą sam nie będziesz w stanie uwierzyć. Ostatnio mój przyjaciel powiedział mi, że on potrzebuje 1 000 000 zł miesięcznie. Ale po głębszym zastanowienie stwierdził, że 5 000 zł byłoby spełnieniem najpiękniejszego snu. W milion miesięcznie by nie uwierzył i stracił by zapał już na starcie.

2. Ilu i jakich nieruchomości potrzebujesz żeby generowały twój upragniony przychód ?

My zdecydowaliśmy, że kupimy duży dom i zrobimy w nim kilka mieszkań. Ostatnio oglądaliśmy 200 metrowy dom z 4 kondygnacjami. Na każdej z nich było 50 metrowe mieszkanie. Dwa pokoje, przedpokój, łazienka i WC z toaletą. Łączyła je ze sobą klatka schodowa i dzięki temu przypominało to mini bloczek. Oddzielne mieszkania z klatką schodową. Zysk z wynajmu tych mieszkań to 4 x 1 000 zł = 4 000 zł. Do tego tuż obok domu były 3 garaże o wielkości 22 m każdy. Z nich zrobilibyśmy 3 kawalerki i wynajęli je za 1 500 zł. Łącznie dom zarabiał by na siebie miesięcznie 5 500 zł. Cel osiągnięty. Ale w pierwszej kolejności chcemy nabyć małą kawalerkę, która będzie generować 700 zł przychodu. A po niej bierzemy się za duży dom. Dlaczego tak? Domu nie osiągniemy tak szybko, a chcemy już zacząć budować naszą wolność i poczuć chociaż jej zalążek. Uwaga! Musisz wiedzieć w jakie nieruchomości zainwestujesz. Czy to będzie kilka kawalerek, jeden duży dom czy może dwa mieszkania 3 pokojowe. Kawalerki są najtańsze i dlatego najwięcej ludzi w nie inwestuje.

 3. Ile potrzebujesz pieniędzy na zakup nieruchomości?

Dom wraz z notariuszem i podatkiem: 350 000 zł. Remont i przygotowanie lokali ok. 150 000 zł. Razem: 500 000 zł. Jest konkretna kwota i wiemy już ile potrzebujemy mieć gotówki, żeby to osiągnąć.

 4. Skąd wziąć na to pieniądze?

Wiesz już ile potrzebujesz, więc teraz czas zebrać na to gotówkę. Jest na to kilka możliwości:

I. Zacznij oszczędzać.

Wyrób w sobie nawyk, że 20 % swoich zarobków będziesz odkładać na wolność finansową. Wyobraź sobie, że do Polski wchodzi podatek 20% i musisz go zapłacić. Gdyby tak było to nie miał byś wyjścia. Załóż specjalne konto z którego nie możesz płacić kartą, ani nie zrobisz przelewu i tam je wysyłaj. Odkładaj jak najwięcej możesz.

II. Weź kredyt.

Kupując kawalerkę za 100 000 zł musisz mieć 20% wkładu własnego. Wystarczy, że uzbierasz 20 000 zł, a 80 000 zł pożyczysz od banku. Kawalerka będzie generować Ci 800 zł miesięcznie, z czego 600 zł pójdzie na ratę kredytu, a 200 zł zostanie Ci na czysto. Po 30 latach sama się spłaci, a Ty będziesz miał 800 zł dla siebie. Oczywiście kredyt możesz nadpłacać i spłacić go w ciągu 5 lat. Tą czynność możesz powielić pięciokrotnie, żeby po spłacie banku mieć ok. 5 000 zł emerytury. Im szybciej je spłacisz tym szybciej będziesz wolny finansowo. A do tego masz 5 kawalerek o wartości 500 000 zł, które możesz sprzedać w każdej chwili jak będziesz potrzebował większej gotówki.

III. Zarób.

Sprzedaj działkę, samochód, jakiś obraz czy cokolwiek innego. Wyjedź na kontrakt za granicę i zarób większe pieniądze, albo rozkręć swój biznes. Nie dam Ci złotej recepty ta to jak zarobić dużą gotówkę. Zacznij myśleć i rozejrzyj się wokół. Pieniądze leżą na ulicy.

5. Wyznacz konkretny czas na zrealizowanie celu.

Ile czasu zajmie Ci zgromadzenie takiej gotówki, wyrobienie zdolności kredytowej, jeśli takiej nie posiadasz. Kiedy kupisz pierwszą nieruchomość i kiedy ostatecznie będziesz wolny finansowo? Będzie to 10 lat, czy 20 ?

6. Zakup nieruchomości.

Już wiesz ile nieruchomości potrzebujesz, aby być wolnym finansowo. Wiesz ile będą kosztować i masz gotówkę żeby je zakupić. Jesteś gotów! Mieszkanie możesz znaleźć w internecie, gazecie albo możesz pójść do biura nieruchomości i powiedzieć im czego potrzebujesz. Jak znajdziesz odpowiednią dla Ciebie nieruchomość to wystarczy ją kupić.

7. Przygotuj mieszkanie i je wynajmij.

Masz już upragnioną nieruchomość. Niezależnie od tego czy to 300 metrowy dom czy mała kawalerka. Jesteś jej właścicielem. Teraz musisz ją przygotować dla najemców. Odmalować, wymienić kuchnię albo wyremontować łazienkę. Gotowe mieszkanie wystawiasz na portalach albo w prasie i czekasz na pierwszych chętnych.

8. Obsługa najmu.

Masz już chętnych, którzy chcą zamieszkać w Twoim mieszkaniu. Podpisujecie umowę i teraz pozostaje Ci pilnowanie płatności i dopatrywanie wszystkiego. Ale jeśli nie chcesz się tym zajmować i wolisz siedzieć na gorącej wyspie i popijać drinka to na to też jest rozwiązanie. Możesz oddać swoje nieruchomości firmie zarządzającej najmem. Biorą za to 10 % zysku i przejmują wszelkie obowiązki na siebie. Szukanie najemców, pilnowanie płatności, reperacje usterek itd. O nic się nie martwisz. Pozostaje Ci tylko raz w miesiącu sprawdzić konto.

Nie zagłębiałem się w temat i nie opisywałem dokładnie procesu kupna czy wynajmu nieruchomości. Ceny samych nieruchomości, czy kwoty za jaką je wynajmiemy też mogą się różnić w zależności od miasta w którym chcesz taką wolność zbudować. Inaczej będą kosztować w Warszawie, a inaczej w Lublinie. Chciałem Ci tylko to zobrazować. Dlaczego nieruchomości ? Bo jest to najpewniejsza inwestycja, według mnie. Możesz ją ubezpieczyć i spać spokojnie. W każdej chwili możesz je sprzedać i odzyskać gotówkę. Banki najchętniej udzielają kredytów hipotecznych, pod zastaw domu. Są pewni, że jak nie odzyskają pieniędzy to mają chociaż mieszkanie, które sobie sprzedadzą i odzyskają forsę. Ty nie chcesz sprzedać mieszkania i na nim zarobić. Chcesz je wynajmować i zarabiać miesięcznie. Nawet jak przyjdzie kryzys to obniżysz ceny najmu i go spokojnie przeczekasz. Każdy kryzys kiedyś mija.

Niezależnie od tego ile masz lat, chciałbym żebyś podjął wyzwanie i ułożył plan swojej wolności finansowej. Nie musimy być bidnymi Polaczkami, którzy są uzależnieni od ZUS i ledwo ciupią z miesiąca na miesiąc. Nie musimy tyrać do samej śmierci i narzekać jak to jest źle. Możemy podjąć decyzję, że zmienimy nasze życie i podniesiemy jego jakość na najwyższy szczebel. Mając wolność finansową nie będziesz obawiał się starości, choroby czy czegokolwiek innego. Nie ma możliwości życia bez pieniędzy, tak jest skonstruowany ten świat. Czas to zaakceptować i coś z tym zrobić. 

Jeśli podjąłeś to wyzwanie to wiedz mój DROGI PRZYJACIELU, że nie będzie Ci lekko. Ludzie będą szydzić, odradzać i mówić, że to jest słabe. Ale Ty musisz mocno w to wierzyć i przeć naprzód dopóki nie osiągniesz tego celu. To Twoje życie i masz prawo do swojego szczęścia. Czas upłynie i tylko od Ciebie zależy jak będzie wyglądać Twoje życie za 10 lat! Trzymam za Ciebie kciuki! 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

11 comments on Emerytura przed 30. Podejmij wyzwanie!

  1. Charlie pisze:

    Gratuluję ;) ja ta decyzję podjąłem też jakiś czas temu u w październiku będzie pierwszy kredyt hipoteczny. Życzę wam powodzenia ;)

  2. Przyjaciel pisze:

    Czy bierzesz pod uwagę czynsz, podatek dochodowy od wynajmowanego mieszkania lub sytuację takie jak:
    - będą przerwy w wynajmie,
    - ktoś może przestać Ci płacić a Ty będziesz musiał uiszczać opłaty za rachunki + czynsz a taką osobę czasem jest ciężko wyrzucić z mieszkania…
    - ktoś może zdemolować mieszkanie i uciec a Tobie zostaną koszty.
    Proszę o odpowiedzi.

    • Vicky pisze:

      Pozwól, że odpowiem w imieniu mego Lubego – wszkaże to nasz wspólny cel. Oczywiście, że bierzemy pod uwagę wszystkie te możliwości – nie jest to nasz pierwszy raz. Robiliśmy już podnajem w Poznaniu i mieliśmy nawet akcję ze złodziejem, ale poradziliśmy sobie, bo wszystko co trzeba zrobić to dobrze się przygotować. To, o czym piszesz może mieć miejsce i trzeba się z tym liczyć. Przerwy w najmie? trzeba zabezpieczyć się poduszką finansową. Zdemolowane mieszkanie? Trzeba wziąć kaucję wprost propocjonalną do standardu mieszkania, a gdyby straty były większe – można przecież podać delikwenta do sądu (tak, jest trochę zabawy, ale o własne pieniądze trzeba walczyć). A o tym, że lokatora czasem ciężko z mieszkania wyrzucić też słyszeliśmy – dlatego trzeba mieć i na to plan awaryjny. Najlepiej się do takiego wprowadzić i nie dać mu przysłowiowo „żyć”, wtedy sam się wyniesie miejmy nadzieję :P A najlepiej to bacznie zwracać uwagę na to, komu się wynajmuje (chociaż pewności nigdy nie ma). Podatek dochodowy? Tak, oczywiście u nas wszystko jest legalne, na firmę – może zysk mniejszy, ale z ZUSem nie ma co zadzierać, bo się nie wygra. Mimo wszystko, dla osób prywatnych taki najem może być zwolniony z podatku, pod paroma warunkami – musiałbyś zgłębić temat, bo my (jako iż podatki płacimy) nie bardzo wiemy co i jak.

    • Vicky pisze:

      PS. zapomniałam powiedzieć, że można jeszcze ubezpieczyć mieszkanie – polisą OC, wedle której będziemy mogli otrzymać rekompensatę za szkody poczynione przez wynajmujących bez konieczności dochodzenia roszczeń bezpośrednio od nich.

  3. Sylwia pisze:

    Od jakiegos czasu sledze Waszego bloga ;) Jestescie mega motywujacy! Mam 23 lata i ok 2 lata temu trafilam na wyklad Slawka Muturi na UE we Wroclawiu. Od tamtego czasu jestem tez nastawiona na inwestowania w mieszkania na wynajem i pomimo tego, ze do wszystkiego zawsze mam slomiany zapal to akurat co do tego zawsze zapal mam 1000% ;) Z moim chlopakiem stworzylismy plan i teraz zbieramy na nasza pierwsza kawalerke, w przyszlym roku zamierzamy juz ja kupic i wynajac, a jak bedzie pierwsza to i nastepne! Wam takze na pewno sie uda osiagnac cel. Pozdrawiam goraco, a za 7 lat bedziemy na emeryturze ;)

  4. Ola pisze:

    Fajnie byłoby przejść na emeryturę mając te 30-35lat, wasz pomysł jest niezły pod warunkiem że ktoś dysponuje mieszkaniem, bo szczerze nim odłożyłabym 500 000 na kupno domu pod wynajem i urządzenie go to umarłabym ze starości, bo przecież na bieżąco tez trzeba żyć.

  5. Odważny plan i bardzo dobrze, bo tylko takie są warte realizowania! :) Trzymam za Was oboje kciuki!

  6. Plan ambitny i fajny, ale… Pracowałam przez lata w branży finansowej i inwestycjach. Warto ryzykować, ale to nie takie proste jak się wydaje. Moim zdaniem nawet decydując się na nieruchomości, należy dywersyfikować ryzyko. Kupować mieszkania różnej wielkości i w różnych lokalizacjach. Dodatkowo warto popatrzeć na realne ceny nieruchomości w różnych miastach i stosunek utrzymania takiego mieszkania do zysku. Warto inwestować w takie lokalizacje które obecnie są tańsze, a za 2-3 lata w okolicy coś ciekawego sie wybuduje :) Wtedy wartość mieszkania rośnie i zarabiamy nie tylko na wynajmie, ale i na wzroście wartości mieszkania :) Bo w innych sytuacjach mieszkania przez 20, czy 30 lat niestety tracą na wartości :) Weźcie też pod uwagę, że apetyt rośnie w miarę jedzenia ;-) W tym momencie 1000E jest ok, ale za 5 lat? :) Warto tworzyć furtki, które pozwolą nam potem pomnażać dochód – nawet powoli :) Powodzenia i trzymam kciuki! I w razie czego służę dobrą radą :)

  7. Ja z kolei wynajmuje pokoje gościnne. Agroturystyka to bardzo wielka nisza w której można znaleźć swoje miejsce. Zaczęliśmy prowadzić noclegi 10 lat temu. Zbudowalismy dom przystosowany do wynajmu. Dziś twierdzę że to była najlepsza inwestycja i decyzja w życiu. Pracuje będąc w domu. A to co opisujesz mój mąż planuje ;-) tylko lepiej na kupno mieszkania trzeba mieć spory wkład własny. Masz rację.. Nie patrz na innych. Krytykować będą zawsze.

  8. Bożena pisze:

    Ja działam w innych branżach niż nieruchomości, ale zgadzam się z tym że myśląc o biznesie trzeba mieć jasno określony cel.

  9. Adam pisze:

    Chętnie. Już działam w kierunku tego aby taki cel osiągnąć. Własna firma jest, a teraz robię wszystko by ją rozwinąć a w ciągu kilku lat jedynie ją nadzorować. Zrobiłem szkolenia abi i wszystkie inne, które potrzebne są do ogarniania co w firmie się dzieje i jak dziać powinno, teraz pora na dobrze przeszkolonych pracowników. W sumie do 30 chyba już nie zdążę, ale pewnie jakos w okolicach. :-)

up