ITALIAN ROADTRIP 2018 – Szalona podróż… poślubna?!

12 września 2018 18:41 0 1311
Italian_Roadtrip_2018_Miniomki

To była pierwsza podróż w moim życiu, na którą niechętnie pojechałam…
Długo się wzbraniałam… Nie chciałam. Bardzo, ale to bardzo po śmierci Tysonka cierpiałam… Ale ostatecznie – niczego nie żałowałam! Niezłych świrów poznałam :D Pobalowałam. Kawał Europy widziałam. Od codzienności się zdystansowałam…

W Piątek Tysek zmarł, a już w Sobotę zaczęła zjeżdżać się ekipa… Niezła lipa… Nie muszę chyba mówić, w jak fatalnym stanie byłam. Jak wyłam. Alkohol piłam. Tabletki na uspokojenie brałam. Blanta za blantem jarałam. Nieustannie się czymś znieczulałam. I tak w sumie w tę podróż pojechałam… :P

Wiedzieliśmy z Lubym doskonale, że życia nie zwróci mu nic. Że lepiej w podróży z ludźmi być, niż sam na sam ze wspomnieniami w pustym domu gnić… Więc wrzuciliśmy do toreb co pod ręką było, w samochód wsiedliśmy i przed siebie ruszyliśmy… 5500 km zrobiliśmy, na 2 busy, 18 osób, pod namiotami przez 14 dni spaliśmy…Wcale się nie spinaliśmy, głównie dla siebie tę podróż zrobiliśmy! Zdjęcia i materiał w większości odpuściliśmy, w zabawie się pogrążyliśmy, no może ja bardziej, bo Luby kierował, nad nami czuwał, w sumie ciągle pracował. Lecz kiedy gasł zapłon silnika – gdzieś ulatniała się i jego psychika…

mapa italian

1. SZWAJCARIA – MT. PILATUS

Mt_Pilatus_Lucerna_Szwajcaria

Pierwszy punkt na mapie naszej wycieczki to słynny Mt. Pilatus i jego niespodziewanie trudne podejście – wymagające wejście i ostatecznie na szczyt nie dotarł nikt… I jeszcze się wszyscy pogubiliśmy, długimi godzinami przez las wracaliśmy, wszyscy w innych punktach powychodziliśmy, przeszło 22km wtedy przeszliśmy!! I jeszcze wszystkim konta poblokowało, kwoty kosmiczne ponabijało, kontakt ze światem nam urwało, ale ostatecznie się jakoś udało :P :D Po jakiś 8-9h Hergiswil znaleźliśmy, całe 10km dalej niż ten punkt gdzie zaczynaliśmy, i jeszcze z godzinę Luby nas szukał (można by rzec, że po omacku się poruszał), ale koniec końców wszyscy się poodnajdywaliśmy, w chwilach słabości lepiej poznaliśmy, nasze relacje umocniliśmy…

2. LIECHTENSTEIN – VADUZ

Liechtenstein_Vaduz_Miniomki

Z ambitnym planem w życie idziemy, że każde państwo na tym globie zdobędziemy. Każde to każde, nawet te najmniejsze, co 160km2 liczy ledwie… I jakimś cudem, gdzieś ponad chmurami, idąc nadal w górę, jest sobie państewko z nikłymi podatkami! Rządzi tu książę, co ma władzę wielką, a firm jest 2x tyle co liczy całe społeczeństwo… I jakoś nie czaję dlaczego jak wojny były, to takiego mikro państewka z mapy świata nie zmyły?! Jednak dla turysty żadna to atrakcja, kilka ładnych budynków, nikła satysfakcja…

3. AUSTRIA – AQUA DOME

Aqua_dome_Austria

W Lucernie na basen się nie udało (pewnie widmo szarańczy ich przerażało :P), więc nieco dalej pocisnęliśmy – i jakoś w Austrii się znaleźliśmy :D Piękne i zacne były to widoki, widowiskowe skoki, ze śmiechu zrywaliśmy boki, kiedy zjeżdżaliśmy tworząc korek szeroki. I nocą gwiazdy oglądaliśmy, i w ciepłym jacuzzi się wygrzaliśmy, uroki Tyrolu podziwialiśmy, naturą się upajaliśmy!

4. WŁOCHY – LAGO DI BRAIES

Pragser_Wildsee_Italy Lago_di_Braies_Italy

Jeśli widziałam kiedyś coś tak pięknego, to uwierz mi, niewiele było takich miejsc Kolego! Tak czystych, przejrzystych, kolorów soczystych! Dookoła górzystych, pełnych lasów mglistych i chmur mżystych. Klimacik jak z bajki -tak bym chciała witać wszystkie poranki! Na łódkę wsiadać, widoki łapać, w ciszy O D P Ł Y W A Ć . . . Ale – co równie ciekawe – z 2óch nazw powszechnie jest znane! Włoską (Lago di Braies) oraz niemiecką (Pragser Wildsee) oczywiście na listę UNESCO wpisane! Historią – z dwoma światowymi wojnami związane, obecnie przez jakiegoś włoskiego tasiemca promowane…

5. WŁOCHY – LAGO DI GARDA

IMG_3426-horza

Jeśli pięknych jezior nadal Ci za mało – pojedź nad Gardę – tam się będzie więcej działo! Co za widoki, co za śniadanie – tak właśnie wygląda nasze życie Kochanie! Choć potem nieraz odpuścić trzeba, popracować trochę, pozwiedzać się nie da…

6. WŁOCHY – VERNAZZA, CINQUE TERRE

Vernazza_Cinque_TerreIMG_4474-horz

Zawsze mi szkoda, że czasu tak mało! Bo przecież więcej zobaczyć by się chciało! A jednak z ludźmi ten jeden, mały minusik – strasznie ogranicza nas ten urlopowy arkusik! I będąc tak blisko – trzeba wybierać – spośród setek wspaniałych miejsc przebierać! Co wybrać? Gdzie zostać? Gonić? Czy gdzieś w cieniu się schronić? Na co ten krótki czas przetrwonić? A potem i tak zawsze się zastanawiam – czy dobrze wybrałam? Nawet jeśli nie, to i tak nigdy nie żałowałam!! Welcome to Vernazza – Cinque Terre mieście, jednym z 5 wszystkich właśnie jesteście! Na listę dziedzictwa UNESCO wpisanych, za walor przyrodniczo-kulturalny uznanych!

7. WŁOCHY – MONTICCHIELLO, TOSKANIA

IMG_4397 IMG_4398-horz

Wyobraź sobie minę mą nietęgą, kiedy sobie uświadomiłam, że ten sławny region, to nic innego jak pól hektary, dokładnie takie same jak u mej Chrzestnej Mamy! Niby ładne, niby składne, pewnie też jedzonko smaczne, ale ja czułam się nieco rozczarowana – nie tego oczekiwałam po tym jaka jest wylansowana…

8. WŁOCHY – RZYM

IMG_4434 Rome_Italy

Na Rzym cieszyłam się bardzo, bo antycznej kultury jestem wielką fanką… Niestety zapał ostudził mój wielki, ten oczopląs od kilkukilometrowej kolejki! I choć z zewnątrz zachwyt mój wzbudzały mocno, te wielkie budowle, czasu autostop, to jednak leniem jestem zbyt dużym, i czuję, że taki zaduch mi nie służy. Nie lubię kiedy ktoś zakłóca mój spokój, me myśli – lubię słyszeć je wyraźnie, być w transie, przenoszę się w czasie i sobie wyobrażam, jakbym żyła, gdybym w „tamtych czasach” była, trwała?

9. WŁOCHY – WATYKAN

Vatican_2

W Watykanie jedno marzenie chłopaki mieli – zajarać se blanta wśród księży myślicieli. Lecz i z tym był nie lada kłopot – wszakże wszędzie słychać ten turystyczny tupot. Niewiele myśląc zdrowaśkę odmówili i gdzieś pod mostem się skryli. Tam go spalili, a potem napełnieni łaską flaszkę obalili :D A mnie zastanawia – jak to się składa, że mniej niż 0,5km2 się państwem nazywa, choć realnych granic wytyczyć się nie da?! Wiecie, że 641 lat już te państwo ma? A nawet więcej, grzebiąc w historii, i jakoś to funkcjonuje na prawie teologii, choć żadna inna religia swego państwa nie ma – wydarzenie bez precedensu widma…

10. SAN MARINO

San_Marino

Kolejne „miasto-państwo”, co na Monte Titano powstało, całe 60km2 swą powierzchnią obejmowało. Obywateli raptem 30 tysięcy, restrykcyjne zasady nadania – już w wieku niemowlęcym. Dlaczego? Podejrzewam, że jak zwykle chodzi o kasę – wszekże San Marino nie ma długu – a nadwyżki masę! Ciekawi co tam zobaczycie? Zamek na szczycie!

11. WŁOCHY – VENEZIA

IMG_4092-horz

To miała być esencja całej podróży! Kiedy zmęczenie ciało już znuży. Ciepły prysznic, miękkie łóżko, sucha pościel i poduszka – i tak wyszło, że zmęczeni – w imprezę żeśmy wsiąknęli! I Wenecję po pijaku, zdobyliśmy na majaku! Co się działo – tam zostało, a że grubo – będziem to wspominać długo!

Mam nadzieję, moi Drodzy, że kłopotów mi to nie przysporzy! Że materiał odpuściłam, że zdjęć ładnych nie zrobiłam, że wakacje swe przepiłam, że jak rzadko się bawiłam! W dupie miałam, Rzym olałam, często wcale nie zwiedzałam, bo jedyne czego chciałam to dystansu, ukojenia, ciszy duszy, uleczenia! Ludzi szczerych i szalonych, pozytywnie pokręconych!! Nawet tacy się zjawili, co się w przeddzień ożenili  8-O A nad ranem wyruszyli – razem z nami zabawili!! :mrgreen: 

*I przepraszam za ten rym – muszę dać upust emocjom złym!

Miniomki_italian_roadtrip_2018

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

up