Jak myślisz, ile można wydawać na coca-cole?

27 maja 2015 20:00 1 2221
Coca_Cola_Can_2560x1600

Dzisiaj piszę o finansowym eksperymencie, który przeprowadziłem jakiś czas temu. Przez miesiąc żyłem z kartką i ołówkiem w ręku, licząc każdą wydaną złotówkę. Teraz już wiem, dlaczego moja wypłata ucieka z konta w tak błyskawicznym tempie.

Nigdy nie należałem do kolekcjonerów paragonów, więc wytrwanie w moim postanowieniu było naprawdę cholernie trudne. Już po paru dniach chciałem dać sobie z tym spokój. Najgorsze były miny kasjerów w chwili gdy prosiłem ich o rachunek. Później wracałem do domu i wszystko notowałem. I tak wytrwale przez okrągłe 30 dni. No i fajnie, ale po co to wszystko ?

Wkurzyłem się któregoś pięknego razu gdy sprawdzałem swój stan konta. Okazało się, że pieniądze które na nim miałem gdzieś wyparowały. Przecież nic nie kupowałem! No może ze dwa razy zapłaciłem za rachunek w restauracji i to wszystko! Więc co się z nimi stało? – założę się, że znasz to uczucie. Płacąc kartą nie czułem, że je wydaje. Ciachałem zbliżeniowo jak szalony, a forsa się rozchodziła w mgnieniu oka.

Pod koniec miesiąca wszystko zsumowałem i sam zobacz co tam ujrzałem: 

Alkohol i imprezy: 436,60 zł 

Co aż tyle? Wyszedłem z siebie i stanąłem obok! Jak to możliwe? Przecież byłem na mieście tylko ze dwa razy! To wszystko przez tych studenciaków! Nie mogę z nimi więcej balować!

Mc Donald’s i KFC: 136,22 zł 

Przecież ja jadam tam tylko b-smarty!

Pepsi: 61,62 zł 

To wszystko przez te Żabkowe promocje! Kiedy koło niej nie przejdę to się skuszę! Jedyne 2,19 zł za litr!

Dopiero jak ujrzałem te liczby uświadomiłem sobie, jak moje pieniądze są trwonione na bzdury. Prawie 200 zł na coś co mnie truje i uzależnia. Przecież za to mógłbym mieć nową parę butów albo cokolwiek innego. I nie ważne ile miesięcznie zarabiam, ważne jest to że po tym wszystkim świadomie mogę spojrzeć na swój budżet i podjąć decyzję na co go przeznaczę. Po tym wszystkim podjąłem decyzję, że wprowadzę zmiany i przejmę kontrolę nad swoimi finansami. 

Zacząłem płacić gotówką, dzięki temu mam fizyczny kontakt z banknotem i wydanie stówy z portfela jest dużo bardziej bolesne niż pięciu z karty. Wyznaczyłem sobie miesięczny budżet na tzw. życie i dalej konsekwentnie spisuję swoje wydatki w notesie. Zaoszczędzone pieniądze przelewam na oddzielne konto. Oczywiście nie katuje się oszczędzaniem każdego grosza i nie żyje o paczce ryżu cały miesiąc. Wydaję tyle ile jest konieczne, a pozostało kwotę przeznaczam na własne zaplanowane przyjemności. Dzięki temu stać mnie na więcej rzeczy.

Bardzo mocno Cię do tego zachęcam. Potraktuj to jako miesięczną przygodę i po prostu świetnie się baw. Jeśli zrobisz to systematycznie i wytrwale to na własne oczy zobaczysz co się dzieje z Twoimi finansami. POWODZENIA!

 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

One Response to Jak myślisz, ile można wydawać na coca-cole?

  1. Jula pisze:

    Tu batonik za 2zł, tam Fanta też prawie grosze, ale jak się to wszystko do siebie doda, to szok. Już dawno udało mi się odkryć tę zależność i kiedy teraz jestem w sklepie i kusi mnie taki batonik, na dodatek jest na niego promocja, to mówię sobie, że jak nie kupię go, to będę te 2zł do przodu i krócej będę musiała oszczędzać na coś, co posłuży mi znacznie dłużej niż batonik, który właściwie nic wartościowego nie wnosi do mojego życia.

up