JAK PRZETRWAĆ 48H W PODRÓŻY? 10 SPRAWDZONYCH TIPÓW

17 listopada 2018 17:37 7 11889
Processed with VSCO with m6 preset

5 godzin jazdy autobusem, 2 godziny w powietrzu, kolejnych 6 w oczekiwaniu na lot, który jest spóźniony, więc dodajmy jeszcze 3, by spędzić kolejnych 10 w powietrzu… Mało? Znowu 4 godziny czekania, 7 w powietrzu, 3 czekania i ostatnie 2 by wylądować w Polsce! Ale zaraz… to Kraków, więc jeszcze 5 godzin nim dotarabanimy się jakimś pociągiem… Nie ma miejsc siedzących? Ajjjjććć… Przeszło 43 godziny!!  A to tylko sam powrót(!) z Filipin… :P Jedna z wielu takich naszych podróży… Ale przecież #nicmnieniezatrzyma!

Nie ma co ukrywać – podróże są męczące! Obok pięknych widoków i niezapomnianych wrażeń, jest jeszcze ta druga strona- która nie zawsze jest miła, ładna, czysta i pachnąca. Podróżowanie to często wiele godzin spędzonych w autobusach, by dojechać na odległe lotniska, a potem wiele godzin na lotniskach w oczekiwaniu na loty, przesiadki i opóźnienia… Czekania często na ziemi, bo nie ma już wolnych miejsc. Nieprzespane noce, wielogodzinne trasy przeważnie bez wyżywienia. Nieustanny mróz klimatyzacji w samolotach albo bezlitosny skwar w pociągach 3 klasy. To ciasne siedzenia, których nie da się rozłożyć. Wrzask zmęczonych dzieci. Zaburzenie cyklu dnia i nocy. Zmiany klimatyczne. Nieznośny jetlag.  Woń przepoconych stóp sąsiada, który zdejmuje buty tuż obok… Albo – gorzej już być nie może – własny, „przykry zapach”! Jak to wszystko przetrwać?!

Otóż jest parę takich małych myczków, które potrafią umilić każdą podróż i sprawić, by przebiegła ona szybko i w miarę możliwości przyjemnie! Oto przed Wami 10 patentów, z naszych ostatnich 5 lat doświadczenia! Na przestrzeni tych 5 lat spędziliśmy ponad 300h w samym tylko powietrzu (to ponad 13 pełnych dni naszego życia!), a nasza najdłuższa podróż pociągiem trwała 22h (bez przerwy!). Uwierz… Te porady pozwolą Ci przetrwać niejedną podróż!

.

  1. Przestaw zegarek!

Jeśli znacznie zmieniasz strefę czasową, to od razu po wejściu na pokład przyjmij godzinę miejsca docelowego. Im szybciej przyzwyczaisz organizm do jedzenia i spania w nieznanych mu dotąd godzinach, tym jet lag wcześniej puści :P

  1. Pij dużo wody!

Ameryki nie odkryję, ale woda to życie, więc zasługuje by o niej przypomnieć! Nawadniać, nawadniać, nawadniać! Tak brzmi najważniejsze hasło w podróży. Ciągłe zmiany klimatu, wystawianie się na działanie klimatyzacji, zaburzanie cyklu nocy i dnia – to wszystko naprawdę potrafi człowieka wysuszyć :P Obligatoryjnie butelka wody!

  1. Daruj sobie make-up

Albo zmyj go chusteczkami do demakijażu zaraz po starcie. Nie idź spać w makijażu! Daj skórze odpocząć! Lepiej się sprawdzi nawilżający krem albo maseczka do twarzy – w szczególności na długich trasach, kiedy włączona jest wspomniana już wyżej klimatyzacja. Dzięki niej, wyjdziesz z samolotu z efektem “wypoczęta”, nawet jeśli tak naprawdę wcale się tak nie czujesz  :P

  1. Weź krople do oczu!

Pozostając w temacie nawilżania… Ja sobie nie wyobrażam podróży bez zwykłych, klasycznych kropli nawilżających do oczu! Suche powietrze w samolocie mi je podrażnia, nie służy im też moja ciągła obecność przed ekranem monitora / telefonu i zdarza się, że czasem po prostu nieznośnie “swędzą”!

  1. Nie zapomnij podusi i kocyka!

Czeka Cię długi lot? Wiele męczących przesiadek? Zabierz ze sobą podusię – zagłówek, dzięki której będziesz mogła się zdrzemnąć bez obaw o ból kręgosłupa. Z doświadczenia polecam też zabrać jakiś mały, polarowy kocyk – noce w samolocie czy na lotniskach potrafią być upiornie zimne…

DO POSTA uzupełniające

  1. Kup stopery, zabierz opaskę na oczy!

Ktoś, kto wynalazł stopery – był geniuszem! Ten wspaniały wynalazek wytłumi wszystko – od warczących silników, przez wyjące dzieci po dźwięk hamującego pociągu… Polecam nie tylko śpiącym :P Wrażliwcom takim jak ja przyda się również opaska na oczy albo duży kaptur – bo nie wiem jak wy, ale ja nie zasnę, jak mnie razi światło :P

  1. Dobry antyperspirant to podstawa!

Higiena. Nasze naturalne prawo a wręcz obowiązek, by nie być jednym z tych brzydko pachnących pasażerów :-P Chusteczki antybakteryjne i dobry antyperspirant to podstawa, w szczególności jeśli czeka Cię wiele przesiadek i wiele godzin podróży. Nie ma nic gorszego od świadomości własnej przykrej woni i nic mniej komfortowego niż mokre plamy pod pachami… Wiem, że się spieszysz… Że masz wiele ciężkich bagaży.. Mi też nie raz pot po tyłku ściekał… Dlatego właśnie dobry antyperspirant to mój absolutny must have! Ja używam teraz Lady Speed Stick, który skutecznie chroni mnie przed mokrymi plamami i nieprzyjemnym zapachem przez długi czas!!  Nie pozwól, żeby poczucie dyskomfortu odebrało Ci frajdę!! [I pamiętaj, że w bagażu podręcznym najlepiej sprawdzi się sztyft, żel albo kulka - bo ich pojemność nie przekracza 100ml :)]

  1. Pogadaj z sąsiadem!

Chcesz, żeby podróż minęła ultra szybko i ultra fajnie? Pogadaj z sąsiadem! Daj sobie szansę poznać kim jest, co robi i czy jest szczęśliwy. Nie musisz się od razu nastawiać na wielką przyjaźń, ale pamiętaj, że każda napotkana na Twej drodze osoba może Coś wnieść w Twoje życie!

  1. Wypożycz ulubioną książkę, ściągnij nowy serial na Netflix!

Zadbaj o rozrywkę zawczasu! Wypożycz książkę, którą od dawna chciałaś przeczytać albo ściągnij nowy serial z Netflixa. Im więcej frajdy – tym czas szybciej leci :) Tylko nie zapomnij o słuchawkach! I najlepiej wydajnym powerbanku ;D Haha

  1. Przekąski i torebka herbaty mogą uratować Ci życie!

Tanie linie lotnicze z reguły nie karmią swoich pasażerów. No chyba, że za dodatkową, kosmiczną opłatą – a i tak nie będzie szału. Mrożona kanapka versus mrożone panini. Możesz też mieć pecha i utknąć w 10h rejsie, bez $$ i możliwości użycia karty… To też już przerabialiśmy :P Wtedy nawet ta mrożona kanapka przeszła by bez żadnej obiekcji :P Dlatego najlepiej zawsze zabrać ze sobą jakąś ulubioną przekąskę. Tak, jedzenie w formie stałej, możesz przewozić niemal bez ograniczeń. Wyjątkiem jest tu mięso, nabiał i inne produkty pochodzenia zwierzęcego, czasem owoce i warzywa (ale to jeszcze nie znaczy, że zabiorą Ci kanapkę…). Ja na wszelki wypadek – prócz kanapek – zawsze mam jeszcze jedzenie pakowane hermetycznie (orzechy, batoniki zbożowe etc). Wodę też w samolocie (i większości miejsc na świecie) bez opłat dostaniesz – dlatego warto mieć ze sobą torebkę herbaty (albo nawet zupkę chińska!) ;) Nic nie przywraca do życia lepiej po zimnej, długiej i baaardzo niewygodnej podróży :P

11. Myj zęby!

I jeszcze jako bonus – na koniec – coś o czym wszyscy doskonale wiecie, acz nie zawsze się mobilizujecie! Tak, w podróży też trzeba myć zęby!! Możesz to zrobić na lotnisku, w samolocie, nawet w pociągu. To nie jest wstyd! Wstyd to chuchać komuś w twarz takim nieswieżym oddechem :/ Nie głupim pomysłem jest “prysznic” mokrymi chusteczkami i “mycie głowy” suchym szamponem. Na chwilę pomaga…

Mam nadzieję, że pomogłam! I przy okazji nie zraziłam Was do podróżowania :P Bo choć męczące jest fizycznie, to jednak piękne i wzbogacające, zdecydowanie warte zadawania sobie trudu! Nie odpuszczaj tylko dlatego, że jest ciężko, nie patrz na to co powiedzą inni – po prostu idź kobieto! Idź i zdobywaj świat!! Niech nic Cię nie zatrzyma!!

Jeśli macie jakieś pytania – piszcie śmiało!

*Post sponsorowany

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Odpowiedz na „Gosia IAnuluj pisanie odpowiedzi

7 comments on JAK PRZETRWAĆ 48H W PODRÓŻY? 10 SPRAWDZONYCH TIPÓW

  1. Aż mi się przypomniała sytuacja kiedy wracałem z Yosemite NP (USA) do Polski i cała podróż samochodem+busem+dwoma samolotami+dwoma pociągami zajęła ponad 50 godzin ehh

  2. Podczas podróży podstawą jest dla mnie książka, jakiś owoc i woda, reszta już nie musi być. ;)

  3. Gosia I pisze:

    Świetne patenty na przetrwanie podróży. Ja ostatnio autobusem i pociągiem z naszym 5 latkiem jechałam do Pragi. Było całkiem znisnie. Część podróży przepłał.

  4. Wpis idealny! Dużo podróżujemy i chętnie skorzystam z rad :)

  5. bardzo pomocny wpis. Zadbałaś chyba o wszystkie aspekty dobrej kobiecej wyprawy samolotem. Dla mnie najlepszym sposobem na zabicie czasu jest właśnie rozmowa z kimś bądź sen :)

  6. Ania pisze:

    Dla mnie na długich podróżach nie ma nic lepszego niż tabletka nasenna :) oprócz tego koniecznie skarpetki uciskowe i dobrym patentem są klapki. Stopy tak się nie poca, jak w butach a i na boso się nie chodzi.

up