Jak wyglądają wakacje na jachcie? Podsumowanie tripa z YACHTIC.COM

5 października 2018 11:56 9 1651
Processed with VSCO with m6 preset

To był nasz pierwszy raz na jachcie. Nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji podróżować w ten sposób, choć oczywiście taki rejs widniał na naszej liście marzeń! Strasznie się cieszę, że mogliśmy w końcu doświadczyć tej niecodziennej przygody, złapać wiatr w żagle i popłynąć w nieznane! Co więcej – nie sami! W ramach kampanii #ambasadorYACHTIC popłynęliśmy z naszymi czytelnikami!! Szczęście smakuje lepiej, kiedy można sie nim dzielić :D

Co prawda jeszcze nie odebraliśmy naszych patentów, ale tak naprawdę nie były nam one do niczego potrzebne… Na 5-dniowy rejs po Adriatyku w Chorwacji popłynęliśmy w ramach kampanii #ambasadorYACHTIC by poznać, czym są wakacje na jachcie i jak różnią się od standardowych podróży, które znamy. Nie był to rejs wyczynowy, raczej typowo wypoczynkowy, połączony ze zwiedzaniem archipelagu  Szybenickiego i Parku Narodowego Kornati. Ale to nie destynacja ani środek transportu decydują o powodzeniu wyprawy – najważniejsze by zespół trafił się zgrany! Pozwólcie, że przedstawię Wam nasz…

ZAŁOGA

-> kapitan Marek, który dzielnie czuwał nad technicznym aspektem tej wyprawy

-> szef wszystkich szefów Jaco i multizadaniowy marynarz-fotograf-gitarzysta-kawalarz Grzegorz z ekipy YACHTIC.COM,

-> Chorwacka encyklopedia z wąsem – Wojtek z CroLove

-> pisarka, blogerka i znawczyni języka neo-migowego Ola i jej mąż – podwodny ufoludek Marek z Balkany Według Rudej

-> oraz zwycięzcy konkursu #PłynieszzYACHTIC: wschodząca gwiazda muzyki marinistycznej Karolina, Pani Język Language Nikolina (którą już znacie z Italian Roadtrip 2018!) i doświadczony żeglarz-bez-papierów Michał :-P <3

Same wspaniałe persony, z którymi nie sposób było się nudzić ani minuty!!

Processed with VSCO with m6 preset

JACHT ROMANA III

Na podróż rozpoczęła się z Szybenika w Chorwacji, gdzie udaliśmy się samochodem – przeszło 1500km w jedną stronę, co zajęło nam ok. 16-17h jazdy, wliczając w to krótkie, choć dość liczne przerwy :P Podróż męcząca, ale nagroda w pełni satysfakcjonująca! Check in-ujemy się w Marinie Mandalinie, na pokładzie pięknego, komfortowego jachtu ROMANA III z 2014r., mierzącego prawie 15m długości, niemal 5m szerokości, wyposażonego w 6 kabin, 2 łazienki (z prysznicami!) i mieszącego aż 12 osób!! Niestety jest dość późno, mocno wieje i pogoda nam nie sprzyja – noc spędzamy zatem w Marinie, integrując się i poznając – wypływamy dopiero o świcie…

jacht_ROMANA_III_Chorwacja_rejsy

ŻEGLARSKA TRADYCJA

Nim  jednak na dobre opuścimy Szybenik – musimy wznieść toast za Neptuna, odstępując mu “pierwszy łyk” by czuwał nad nami i bezpieczne przed nami roztaczał wody… W końcu czeka nas 5 dni aktywnej żeglugi, w ramach której pokonamy przeszło 89 mil morskich (jakieś 165km w przybliżeniu) po archipelagu Szybenickim i Parku Narodowym Kornati…

TRASA REJSU [SZYBENIK - ŽIRJE - KORNATI - DUGI OTOK - MURTER]

trasa_rejsu_jachtem_Chorwacja_Kornaty_2018

1) i 2) Naszym pierwszym przystankiem była wyspa Žirje, gdzie – prócz pierwszych kąpieli i skoków do wody- znaleźliśmy ruiny VI w. fortecy bizantyjskiej, wspaniały widok na chorwackie wyspy i jedną, jedyną klimatyczną knajpkę w której próżno szukać czegoś więcej niż mięsa czy ryb… Była to też nasza pierwsza noc na kotwicy, gdzie musieliśmy pełnić wachty kotwiczne – tj. zmieniać się co godzinę PRZEZ CAŁĄ NOC i pilnować, by postój przebiegał bezpiecznie (np. nie ściągnęło nas na skalisty brzeg czy też nie uderzyć w pobliski jacht). Chciałaś babo przygody? To masz!

Processed with VSCO with m6 presetProcessed with VSCO with m6 preset

3) Drugi przystanek na mapie to zatoka Vrulje, na wyspie Kornati, gdzie dotarliśmy późnym popołudniem po aktywnym, snurkowym przedpołudniu i najdłuższej, najbardziej “chwiejnej” podróży – istnej przygody niemal jak Lord Glenarvan w Dzieciach Kapitana Granta :P Co prawda maksymalna prędkość to ledwie 8,4 węzłów, ale to wystarczyło by poczuć żołądek pod gardłem… Pierwsze co rzuca się nam w oczy po dotarciu na miejsce, to niezwykły kolor wody – przejrzystej tak, że bez problemu można przeglądać w niej rybki! No i ten widok… W końcu to już teren Parku Narodowego Kornati! Niezwykłe miejsce i jeszcze bardziej niezwykła kolacja, złowiona tego wieczoru przez nasze championki :D I co najlepsze – przymusowy cyber detoks, jedno z niewielu już takich miejsc na świecie, gdzie nie dociera żadna sieć, gdzie nie sposób odebrać telefonu ani połączyć się z internetem… No chciał nie chciał – musiało skończyć się na śpiewaniu szant!

Processed with VSCO with m6 presetProcessed with VSCO with m6 preset

4) i 5) Trzeci przystanek to wyspa Dugi Otok i Park Przyrodniczy Telascica, gdzie znajdują się zjawiskowe klify Stene o wysokości nawet 160m oraz… słone jezioro Mir!! Podobno połączone jakimiś podziemnymi kanałami z Adriatykiem, stąd zasolenie. Wieczorem odkrywamy drugą stronę wyspy –  gaje oliwne i życie nocne w Sali – największej tutejszej osadzie. To też nasz dzień wachty kambuzowej – a więc tej w kuchni :P Ale chyba się nie popisaliśmy, bo potem wjechała pizza :P Pierwsza na obiad, druga na kolacje ;D Hehe  :P

Dugi_Otok_Chorwacja_Park_Telascica_yachtic

6), 7), 8) Ostatnim przystankiem na planie naszej wycieczki jest wyspa Murter, gdzie ostatni raz łapiemy promienie słońca i pluskamy się w słonych wodach Adriatyku. Dookoła sami naturyści, że aż człowiek głupio się czuje nosząc ten strój kąpielowy :P Znowu skoki, snurkowanie, opalanie, nawet podwodny rejs na jakimś skrzydle (? nie pytajcie mnie, naprawdę nie wiem jak się to nazywa :P). Jest pięknie, przyjemnie, aż żal wracać… Na wieczór cumujemy do portu Tribunj – niewielkiej, acz niezwykle urokliwej wioski rybackiej. I znowu pijemy wino, śpiewamy szanty, szkoda nam spać… :P

Processed with VSCO with m6 presetProcessed with VSCO with m6 presetProcessed with VSCO with m6 preset

Aż w końcu nadchodzi ta nieunikniona Sobota i musimy wracać do Szybenika, gdzie trwa akurat jakaś msza ku czci 13 strażaków – chyba tych, którzy zginęli w pożarze latem 2007r. I to akurat w Katedrze Św. Jakova – wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO – która znana jest z tego, że do jej budowy nie użyto żadnych spoin!! Tylko i wyłącznie odpowiednie układanie kamienia sprawiło, że przetrwała ponad 500lat!! Wymiksowujemy sie z tłumu i wtapiamy w urokliwe uliczki starego miasta. Jeszcze tylko zakup pamiątek, pysznych fig, mandarynek i czas wracać do domu…

Processed with VSCO with m6 preset

Oj będzie nam brakować tego słońca i morskiej bryzy, kołysania na dobranoc, smaku soli na ustach, tysiąca odcieni morskiej wody, podwodnego życia, wspólnych biesiad w mesie, śpiewania szant, długich rozmów w blasku księżyca, nieprzyzwoitych żartów, skoków na bombę, naszych pontonowych wycieczek, smaku chorwackiego wina, rybackich restauracyjek na odludziu, kolorów zachodzącego słońca, ambitnych kulinarnych wyzwań w kambuzowej kuchnii, pięknych chorwackich widoków i nudności na kursie ostrego bajdewindu. Ale przede wszystkim i najbardziej będzie nam brakować naszej wspaniałej ZAŁOGI!! Cudownych, nowych znajomości – bardzo krótkich, a jakże bogatych we wspomnienia! Cennych lekcji życia i nieludzko bolącego brzucha od śmiechu! Inspiracji, motywacji i kolejnych dowodów na to, że można życie kreować, a nie się życiu biernie poddawać, innym ster oddawać. Dowodów, że można żyć pięknie i po swojemu, oddając się scenariuszowi wymarzonemu!

Dziękuje Wam Kochani, w imieniu swoim i Lubego, za to co żeście zrobili dla nas dobrego! Za tyle wspaniałych wspomnień, cennych lekcji i nowych doświadczeń! Za nowe umiejętności! Za szansę i możliwość uczestniczenia w tak fantastycznym projekcie! Choć to oczywiście jeszcze nie koniec naszej wspólnej kampanii ;)

A jeśli jesteście ciekawi jak wygląda taki jacht od środka – zapraszam na nasze Instastories!  W zakładce YACHTIC znajdziesz wszystkie najciekawsze momenty <3 Obserwuj nas, by być z nami na bieżąco :*

miniomki_instagram

 Fot. by us, Bałkany Rudej & Grzegorz Długiński

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

9 comments on Jak wyglądają wakacje na jachcie? Podsumowanie tripa z YACHTIC.COM

  1. Hania pisze:

    Czym robiliście zdjęcia pod wodą? Są niesamowite <3

  2. Wow, ale mieliście niesamowite wakacje!

  3. Kiniacz pisze:

    Ale zazdroszczę takich wakacji! Mega! :D

  4. Maciej pisze:

    Świetna sprawa!
    Najbardziej w pływaniu jachtem jarałyby mnie chyba momenty, w których mogę być poza jachtem – w wodzie! Cudowne!
    A ta uczta na zdjęciu to trochę jak zawsze na końcu komiksów z Asterixem. Pozdraaaawiam! Dzięki za wpisior! =)

  5. Rewelacyjny wypad i rewelacyjne zdjęcia!

  6. Pawel i Asia pisze:

    My tylko czekamy na chwile wolnego, aby wyruszyć w nasz pierwszy rejs pod żaglami. Po przeczytaniu takiego posta jeszcze szybciej chcemy wyruszyć! Dobra robota!

  7. dorota pisze:

    Jejku! Wakacje marzeń!

up