A Ty dalej mieszkasz z mamusią?

21 czerwca 2015 20:58 0 1321
1

Wielokrotnie widziałem ludzi w wieku 40 lat, którzy nie mogli odnaleźć się w dorosłym życiu. Nie radzili sobie z problemami i z najprostszymi codziennymi czynnościami. Zawsze interesowało mnie dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź okazała się taka banalna. W większości przypadków był ten sam powód. Ci ludzie poszli na łatwiznę. Odwlekli wejście w dorosły etap i zostali przy tzw. „spódnicy mamusi”.

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jest dwóch braci. Jeden z nich po ukończeniu liceum wyjeżdża na drugi koniec kraju, usamodzielnia się i zaczyna własne życie. Sam sobie pierze, prasuje, zarabia, sprząta i bierze pełną odpowiedzialność za siebie samego. Jak sobie nie ugotuje to nie zje, jak nie zapłaci za mieszkanie to go wyrzucą. Uczy się życia i wie że wszystko jest zależne od niego samego. A drugi postanawia zostać w domu i nie musi niczego robić. Mamusia pierze, gotuje, sprząta a on żyje tak jak by dalej był w szkole. Może nawet pójdzie do pracy, dołoży się 200 zł do rachunków i tyle z jego strony. Mija 5 lat, 10 lat, a on stoi cały czas w tym samym miejscu. I w końcu nadchodzi taki moment, że tej mamusi zabraknie i musi zmierzyć się z życiem sam na sam. Wtedy nie daje rady i świat mu się zawala. Zaczyna się depresja, dołek i utrata sensu istnienia. Zadłuża mieszkanie, ucieka w używki i nie potrafi gospodarować pieniędzmi – przecież mamunia zawsze coś wymyśliła. 

Jestem święcie przekonany, że znasz takich ludzi albo chociaż ich widziałeś i wiesz o czym mówię. W lipcu mija okrągły rok od naszej wyprowadzki z domu i uznałem, że jest to świetny moment na refleksję. Sam przez kilka lat to odwlekałem i szukałem sobie wymówek, żeby tylko zostać przy mamie. Przecież mogę tyle zaoszczędzić, a te pieniądze wydać na wakacje albo własne przyjemności. Ale zrobiłem to i teraz z biegiem czasu powiem Ci że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Co mi to dało? Przede wszystkim jestem w 100% odpowiedzialny za swoje życie i wiem, że mogę zrobić z nim co zechcę. Nikt mi nie mówi co jest dla mnie najlepsze, nikt mnie nie rozlicza i nikt nie mówi mi jak mam żyć.

Ale przejdźmy do konkretów. Kiedy najlepiej opuścić rodzinne gniazdo? – jak najszybciej. Im szybciej to zrobisz tym szybciej się nauczysz życia. Nie odwlekaj tego. Spójrz na naturę – pisklę zawsze wylatuje z gniazda, inaczej by sobie nie poradziło. A Ty przecież nie chcesz być 40 letnim nieudacznikiem u mamusi na garnuszku, który boi się zmierzyć z rzeczywistością sam na sam! Chcesz być samcem, który zawsze stawia czoła problemom i jest głową rodziny, którą kiedyś założy! 

Dorosły chłop żeby mieszkał z matką! WSTYD NORMALNIE! WSTYD! – dzisiejszy post kieruje głównie do mężczyzn, ponieważ wyznaję zasadę, że to facet powinien dbać o dom, rodzinę i swoje finanse, a nie jego matka czy żona. 

 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

up