Na północy Niemiec

29 kwietnia 2014 14:48 4 4029
SONY DSC

Pierwszy tydzień podróży już za nami. Zleciał jak z bicza strzelił, chociaż było spokojnie i całkiem miło. Za nami północne Niemcy, a dokładniej Berlin, Hamburg, Lüneburg. 3 miasta, 3 oblicza kraju. Z uwagi na całkiem przyjemne warunki zatrzymaliśmy się w tym ostatnim na dłużej i cieszyliśmy spokojem, jaki tu panuje. Czerwone, przedwojenne kamieniczki całkowicie odmieniły nasze zdanie o tym kraju, który dotychczas kojarzył nam się tylko z postępującą modernizacją i kulturą undergroundową. 3 miasta wystarczą, żeby zrozumieć jak te państwo jest różnorodne.

Berlin, jak na stolicę przystało, zawiera mieszankę kulturową, więc zamiast poznawać woleliśmy zwiedzać. Zrobiliśmy sobie spacer wzdłuż obowiązkowych punktów takich jak Reichstag, Brama Brandenburska, Katedra, Mur Berliński no i oczywiście Alexanderplatz, który okazał się całkowicie inny, niż nam się wydawało. Drugiego dnia odwiedziliśmy największe w Europie zoo, o którym Damian pisał już tutaj. Myślę, że to miasto jest tak popularne, że nie ma co się rozpisywać na jego temat – wszystko powie wam wujek Google.

Ampelmann is everywhere!

Ampelmann is everywhere!

Brama Brandenburska

Brama Brandenburska

SONY DSC

Reichstag

SONY DSC

Panorama Berlina

W Hamburgu, spędziliśmy zaledwie jeden dzień, ale to wystarczyło, by się w nim zakochać. Zdecydowaliśmy się pojechać właśnie tam (a nie np. do Lubeki) ze względu na jego niską popularność wśród polskich turystów. A Hamburg to miasto wyjątkowe – takie trochę z innej epoki – niby nowoczesne a jednak przeplecone motywami archaicznymi. Co nie oznacza, że to miasto do zwiedzania – wręcz przeciwnie. Zamiast chadzać od punktu do punktu woleliśmy siąść i obserwować tutejsze życie, podyktowane rytmem portowej gospodarki. Tysiące ludzi goniących za czymś, tysiące okrętów wpływających i wypływających z portu, przepych i bogactwo, jakiego nie widziałam nigdzie indziej a jednocześnie skromność tych bogatych ludzi, którzy koniec końców siadali wspólnie wraz z turystami, marynarzami czy nastolatkami na centralnym placu i wsuwali identyczne chińskie boxy. Oszołomiło mnie te niezwykłe życie tych zwykłych ludzi. Oszołomiło mnie też piękno miasta. Wyrastające ponad drzewa, wiekowe budynki, w których mieściły się najbardziej luksusowe z luksusowych sklepów. Biurowce wyłaniające się prosto z wody, poprzecinane kanałami, po których pływają statki i stateczki. I najpiękniejsza z widzianych mi dotychczas starówek.

SONY DSC

Panorama Hamburga

SONY DSC

Ulica pełna luksusu: Nauer Wall

SONY DSC

Tu nawet ptaszyska nie odczuwają strachu

SONY DSC

Rathaus

SONY DSC

HafenCity

SONY DSC

HafenCity

SONY DSC

;)

Lüneburg, nasz ostatni przystanek na północy Niemiec. Niewątpliwie najurokliwsze miasteczko, złożone w całości z czerwonych, ceglanych kamieniczek, których wiek sięga nawet 300 lat. A wśród nich życie, które spokojnie biegnie własnym torem. Nie wyznacza go czas, bo czas stoi w miejscu – ludzie delektują się życiem, doceniają smak słodyczy, przełykają gorycz. Doprawiają życie po swojemu – tak, by sprawiało im radość i przyjemność. Nie wyznacza go pieniądz, bo ludzie wolą żyć w zgodzie ze sobą. A to przeważnie oznacza bujne życie towarzyskie, czas na rozrywki i dobre jedzenie. Bo przeciętny Niemiec lubi sobie dobrze zjeść.   SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

I tak dochodzimy do tego, co Niemcy charakteryzuje najlepiej – niezliczona ilość pub’ów, restauracji, barów i innych punktów gastronomicznych. Niemcy jedzą zawsze i wszędzie – siedząc, stojąc, chodząc. Je każdy i na każdym kroku. I może to nie wydaje się jakoś specjalnie dziwne, ale ja idąc ulicami Lublina zawsze wstydzę się jeść – ludzie nie omieszkają się wówczas patrzeć na mnie jak na kosmitę, który przyleciał z odległej galaktyki… W Niemczech publiczne jedzenie jest normą. W godzinach lunchu i kolacji restauracje zapełniają się do granic możliwości – tak, że czasem nawet ciężko znaleźć stolik. A co ciekawsze, knajpa znajduje się koło knajpy i żadna z nich nigdy nie jest pusta!

Jest to niejako synonimem Niemiec. Cechą wspólną, widzianą przez nas wszędzie, na każdym kroku. Ale takich cech jest więcej – najbardziej podoba mi się niczym nieskrępowana mentalność Niemców, ich proste i konkretne podejście do życia. Chcę – robię, nie chcę – nie robię, ale nie narzekam, że nie mam. To odnosi się do stylu życia jednostek jak i całej gospodarki, bo Niemcy naprawdę potrafią dbać o to co mają i przede wszystkim zawsze myślą o swojej przyszłości! Tego powinniśmy się od nich uczyć.

Nieustanne sploty historii naszych narodów sprawiły, że wiele pierwiastków mamy wspólnych (jak chociażby zamiłowanie do piwa i wieprzowiny), ale koniec końców jesteśmy jeszcze sto lat za nimi. Brakuje nam szacunku do życia, które posiadamy i otoczenia, w którym żyjemy. Uogólniając narzekamy na wszystko, chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko – a przecież tak się nie da. W Niemczech komfort życia jest inny, ale nie przez pieniądze, których co prawda jest tu odrobinę więcej, ale przez wzgląd na poszanowanie tego co się ma. Tu nie ma życia na kredyt, ani tym bardziej pozerstwa. Owszem, są ludzie bogaci, są też biedni. Ale życie zawsze jest skromne w porównaniu do możliwości, bo przeciętny Niemiec woli przeżyć coś niż mieć coś. I ja się pod tym podpisuję!

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

4 comments on Na północy Niemiec

  1. Jula pisze:

    Zawsze fascynowała mnie południowa część Niemiec. Wydawało mi się, że na północy jest sztucznie i nie ma nic ciekawego. Ale coraz częściej uświadamiam sobie, że świat jest po prostu piękny. I nawet początkowo niefajne miejsce, może stać się tym najpiękniejszym. Najważniejsze jest nasze własne podejście i spojrzenie na odwiedzane miejsca.

  2. mała-myśl pisze:

    Wow :) i zapragnęłam pojechać do Niemiec.. ;)

  3. Bardzo fajny wpis. Zapraszam Was do odwiedzenia części zachodniej tego kraju… jest tutaj sporo atrakcyjnych miejsc godnych uwagi!

  4. Mariol Klita pisze:

    Często jest tak że panuje dziwny stereotyp że Niemcy są blee itp Co było a nie jest, nie piszę się w rejestr przysłowiowo. Co rusz jestem w Niemczech, za każdym razem przekonuję się jaki to piękny kraj, życzliwi ludzie, wspaniała gościnność i kultura, jest co zwiedzać, do którzy nie byli jeszcze, ten wpis jest wspaniałym przykładem jak pięknie tam jest. Kochani dziękujemy za wpis.

up