Podróżnicze namiętności – relacja

26 czerwca 2015 20:13 2 2535
08-14-2013_0

Podróżnicze namiętności, czyli pierwsze, miniomkowe wystąpienie na żywo. Była scena, był stres, tylko publiczności brakowało :P Cóż, trudno się dziwić, w końcu z większością z Was dzielą nas liczne kilometry. Ale nie ma tego złego, dzisiaj macie okazję nadrobić ;)

Jeśli śledzicie nas regularnie to na pewno już wiecie, co dla Miniomków jest najważniejsze – otóż, lubimy smakować życie. I o tym też postanowiliśmy opowiedzieć, mając na względzie wszystkie nasze przygody i podróże. Również o tym, co według nas jest w podróżowaniu najważniejsze. O naszych podróżniczych namiętnościach – czyli co wzbudza w nas tak wielką pasję i zamiłowanie do podróżowania!

Co prawda nie mamy jakiegoś wielkiego dorobku podróżniczego, bo robimy to dopiero od nieco ponad 2 lat, a w tym czasie odwiedzilismy Egipt (dwukrotnie), Grecję, podbiliśmy Alpy, zjechaliśmy 8000km Europy a niedawno wróciliśmy z Bangkoku. Niby to nic wielkiego, ale biorąc pod uwagę, że mamy dopiero po 22 lata i na wszystko musieliśmy zapracować sobie sami – jesteśmy z siebie dumni. W końcu to dopiero początek, na dzikie rejony świata przyjdzie jeszcze czas :D Ale, zacznijmy wreszcie…

.

Część I – Typy podróżników
Kim jest prawdziwy podróżnik? Jaka jest jego definicja? I czy my możemy się nazywać podróżnikami?

W internecie znalazłam bardzo fajną ikonografikę, która na te pytanie odpowiadała, ale jako iż miała wiele różnych przykładów, ja pozwolę sobie przytoczyć 3 – te najbardziej znane i kontrowersyjne.

Po pierwsze, „Cieć hotelowy” – czyli amator usług typu all inclusive.

2

Po drugie, „Paranoid Polaroid” – czyli typowy turysta z aparatem, dla którego liczy się tylko sławne zabytki.

3

Po trzecie, „Backpacker” – czyli typowy autostopowicz z plecakiem.

4

Niestety, Ci ostatni maja tendencję do wyśmiewania pozostałych i przywłaszczania sobie miana prawdziwych podróżników, ale tak naprawdę…

Podróżnikiem jest każdy, kto odkrywa z pasją nowe miejsca w kraju i na świecie.

I ja nie uważam, że którys typ jest lepszy czy gorszy. My uważamy, że głupotą jest właśnie stwarzanie sobie owej przynależności. W życiu trzeba spróbować wszystkiego, zanim cokolwiek zacznie się oceniać. Dlatego, my jesteśmy… Czasem backpackerami, czasem amatorami all inclusive, czasem lubimy popławić się w luksusie a (w związku z tym, że prowadzimy bloga) i tak prawie zawsze wyglądamy tak jak na zdjęciu po prawej :P

PicMonkey Collage

Jak myślicie, w której roli czujemy się najlepiej? Którą Wam polecimy? Każdą i żadną, bo tak naprawdę, nie ma wakacji lepszych czy gorszych, bo to z jakimi wspomnieniami wrócimy zależy tylko od nas! Można być zagorzałym backpackerem, dla którego podróżowanie bez pieniędzy to szczyt honoru. Można być amatorem all inclusive, który jeździ na drugi koniec świata tylko po to, żeby zobaczyć hotelowy basen i przez cały dzień wpieprzać frytki. Można być typowym turystą, który lata od zabytku do zabytku, zwiedzając wszystkie te sławne miejsca i… nie przywożąc ze sobą nic prócz zdjęć. No bo powiedzmy sobie szczerze, jakie Ci ludzie mają wspomnienia?!

.

Część II – Jak podróżować?

Naszym zdaniem, nie warto zamykać się na znane nam już schematy bo one nigdy nie zagwarantują nam nowych wrażeń. W pewnym momencie staną się przewidywalne i nudne. Warto jest natomiast próbować, testować i doznawać!

A teraz tak w praktyce - byliście kiedyś w Katedrze Berlińskiej? Albo w Wersalu? A może w katedrze Notre-Dame?

Obstawiam, że w któryś sławny zabytek trafiłam, więc zastanów się teraz – jakie to zrobiło na tobie wrażenie? Co zapamiętałeś? Co wspominasz?

Najprawdopodobniej nic. Dlaczego? Bo zabrakło w tym… EMOCJI!

Wiecie my też byliśmy kiedyś w Paryżu, najsławniejszej stolicy Europy z tysiącem sławnych zabytków. Więc odwiedziliśmy Wersal, odczekując uprzednio 2 godziny w kolejce, po czym rozczarowani nie widzieliśmy nic prócz wielu tysięcy głów najróżniejszych narodowości… Byliśmy też na cmentarzu Pere-Lachaise, odwiedziliśmy groby wielkich i sławnych, takich jak Oscar Wilde, Edith Piaf czy Fryderyk Chopin. I co? I nic. Odhaczone i poszliśmy dalej. Później mieliśmy jeszcze pójść do Luwru, zobaczyć Notre-Dame i bazylikę Sacré-Cœur, tylko tak naprawdę po co? Czy tylko dlatego, że wypadało? Że były sławne? Jakoś nie wywoływały w nas woow, raczej tylko irytację wielkimi kolejkami, duchotą, ściskiem, a tak w ogóle to ile można chłonąć tej historii? To z czasem staje się nudne. I wtedy nadeszło olśnienie…

Emocji nie buduje się na oglądaniu, ale na doznawaniu. Na aktywnym uczestniczeniu!

Czyli? Podróżować trzeba wszystkimi zmysłami!

Oto kilka przykładów od nas (w poście w wersji skróconej, bo zakładam, że już je znacie, a jeśli nie znacie to koniecznie nadróbcie zaległości):

Podróże to niesamowite widoki i nieznane nam smaki. To kultura, którą należy chłonąć a nie oceniać. To święta i festiwale. To nowe znajomości. Ale przede wszystkim przygody! Jak te, kiedy możesz nauczyć się jeździ tuk tukiem, albo złapać radiowóz na stopa, mając przy sobie pełny pakiet zioła.

abcd (1 of 1) (2)

Albo jak te, kiedy zamiast zwiedzać, decydujesz się pojechać na drugi koniec świata po to tylko, by potrenować egzotyczne sporty.

abcd (1 of 1)-17

Albo jak te, kiedy jednego dnia budzisz się na 54 piętrze, z widokiem na wielomilionowe miasto a drugiego na 15 „piętrze z leżaków”, pod chmurką, z widokiem na wchodzące nad morzem słoneczko.

abcd (1 of 1)-27 abcd (1 of 1)-2 (2)

Albo jak te, kiedy nieznany Ci Arab zamyka swój sklep i zamiast pracować, on tyra z Tobą skręta…

abcd (1 of 1)-5 (2)

Albo jak te, kiedy idziesz na imprezę… do klubu dla seniorów ;) I okazuje się to jedną  z najlepszych imprez w Twoim życiu… Albo jak te, kiedy decydujesz się zrealizować marzenie z czasów swojego dzieciństwa i mając przeszło 20 lat szalejesz z dzieciakami w Disneylandzie… Albo jak te, kiedy nie mając nawet zimowych ubrań, decydujesz się nauczyć jeździć na snowboardzie…

Możesz mieć tysiące, miliony wspaniałych przygód, ale wiesz, to kosztuje. A tym kosztem jest odwaga. Musicie wyjść ze swojej strefy komfortu, jeśli chcecie mieć fajne wspomnienia. Musicie przestać się wstydzić i znowu poczuć w sobie ciekawość świata. Musicie odrzucić zbędne uprzedzenia i zadbać o własne… WSPOMNIENIA!

.

Część III – Dlaczego?

Zostawmy więc w spokoju odhaczanie miejsc, zabytków i państw świata. Nie gońmy za celami, ale chłońmy doznania! I odrzućmy zbędne przekonania! Nie zawsze więcej jest lepiej, nie zawsze taniej jest warto.

BO NIE WAŻNE JEST TO CO WIDZIAŁEŚ, GDZIE BYŁEŚ ALE WAŻNE JEST TO CO CZUŁEŚ!
W PODRÓŻOWANIU, jak i w życiu, LICZĄ SIĘ TYLKO EMOCJE!

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

2 comments on Podróżnicze namiętności – relacja

  1. Hania pisze:

    Niestety dotarliśmy na sam koniec prezentacji, ale i tak zapewniliście nam świetny wieczór. Cieszę się, że mogłam tutaj nadrobić część zaległości. Jeszcze raz życzę powodzenia w spełnianiu marzeń i czekam na relację z Waszego najbliższego, magicznego wyjazdu!

  2. […] W ubiegłą środę w poznańskiej Nowej Czytelni miało miejsce fantastyczne wystąpienie Weroniki i Damiana – młodych pasjonatów podróżowania i spełniania marzeń. Ominęło Cię to wydarzenie? Koniecznie zajrzyj na prowadzonego przez nich bloga Miniomki! […]

up