Scuba diving

13 sierpnia 2014 22:56 3 2964
DSCI0050.Still001

SCUBA DIVING czyli co?

Czyli nurkowanie. Ale nie takie z rurką, maską i płetwami (bo to snorkeling), ale prawdziwe, z butlą do 6-8m w głąb wód. Właściwie te 6-8m to całe nic, bo dziesięciolatki mogą już robić kursy do 12m. Ale na pierwszy raz to i tak przeżycie frapujące.

Ale GDZIE?

W Australii najlepiej. Ale spokojnie, jak Was nie stać to możecie ze mną ruszać do Egiptu. W szczególności okolice Sharmu i Dahab. To jedne z najpiękniejszych raf koralowych świata. Dla początkujących, polecam sprawdzoną wyspę Tiran albo Park Narodowy Mohammed. Tym bardziej doświadczonym (którzy Intro mają za sobą) polecam skorzystać z najciekawszej opcji w Egipcie – zrobienie podstawowego kursu nurkowego. Trwa to tydzień, a można złapać niezłą zajawkę.

Ale DLACZEGO?

Adrenalina, widoki i adrenalina. Ogromne akwarium, z tysiącem rybek: błazenków, muren, skrzydlic czy harmonijne stadko tuńczyków. Ze stateczną rafą i setkami ukwiałów. Z powolnym żółwiem. A pośrodku Ty, taki prawdziwy a jednak nierealny. Wbrew Matce Naturze i ludzkim barierom. Czy wiecie jakie to szczęście móc tego dokonać? Ilu z naszych przodków chciało a nie mogło? Poczuć wodę między palcami, cichą grę kolorów przed swoimi oczami, rozprężające się powietrze między oskrzelami. Adrenalinę, która buzuje we krwi a jednocześnie spokój i wolność umysłu, bo tylko ukierunkowane myśli uratują nam tyłek. Fantastyczna przygoda dostępna dla każdego. Zawsze warto spróbować choć raz.

Ale za ILE?

Ile zależy od tego gdzie. W przypadku Sharmu to coś koło 50$. 3 zejścia do wody (2x snorkeling i 1x scuba diving), po 20 minut. W cenie „krótki instruktaż” (trochę wygórowana ta nazwa), w którym dowiesz się jak oddychać i jak wyrównywać ciśnienie.

Ale CO DALEJ?

Dla nurka „dalej” znaczy „głębiej”. Najpierw jest metrów 6, potem jest 16, 60 i zmiana powietrza na hel. Ograniczenia? Tylko w Twojej głowie :P

PAMIĘTAJ!

Najważniejsze w wodzie jest oddychanie – spokojne i cykliczne. Wraz z głębokością ciśnienie wzrasta przez co jeden oddech pobiera znacznie więcej powietrza. Ryzyko jest przy wynurzaniu, kiedy ciśnienie maleje, a rozpiętość wciągniętego wcześniej powietrza rośnie i może przekroczyć pojemność płuc. Co za tym idzie? Urazy ciśnieniowe a nawet śmierć!

Nie wystraszyłam Was jeszcze? No to zdradzę wszystkim wytrwałym, że pierwszy raz to zawsze jest szok. Sama zaliczyłam 2 podtopienia, ale uświadomiłam sobie, że stres jest do opanowania. To fantastyczna umiejętność także do życia codziennego.

PS. Zamiast zdjęć króciutki filmik (niestety w jakości SD), na którym nie zobaczycie zbyt wiele, ale na pewno dostrzeżecie moje emocje :)

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

3 comments on Scuba diving

  1. Jula pisze:

    Przeżycie niesamowite zobaczyć te wszystkie barwne stworzonka. Ale w tym momencie jeszcze bym się nie odważyła. Na razie wystarczy mi spacer po oceanarium :D

  2. Aneta pisze:

    Nurkowanie jest…cudowne! Uzależniające, niesamowite! Naprawdę trzeba! Gdyby nie rekiny, mogłabym spędzić na rafach pół życia. Niestety nie mogę pozbyć się lęku. Schodzę pod wodę, umieram ze szczęścia i ze strachu jednocześnie. Ja wiem, że ataki to odosobnione przypadki, ale jednak się zdarzają.Czy istnieją rafy bez rekinów? Dajcie znać:)

    • Vicky pisze:

      Dobre pytanie. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy są i nigdy się nie zastanawiałam nad kwestią rekinów, ale dzięki za ten komentarz – daje do myślenia :)

up