TURCJA – PRZEWODNIK PRAKTYCZNY

10 października 2017 20:46 3 2133
_DSC0120 (3)

Były konkrety, to czas na ogół. TURCJA – pełna egzotyka zaledwie 3 godziny od domu! Jak najtaniej dostać się z Polski i co warto zobaczyć, zrobić, zjeść? Wizy, ceny, bezpieczeństwo, kultura, przydatne zwroty – słowem WSZYSTKO to, czego potrzebujesz, by zaplanować swoją podróż do Turcji ;)

  1. DOJAZD

DO Turcji można oczywiście pojechać samochodem, ale to raczej będzie długa i męcząca wyprawa. Zdecydowanie szybciej (i taniej!) będzie samolotem i tu opcje są 3 (te najtańsze):

-> loty czarterowe z Polski
-> Pegasusem z Berlina
-> Pegasusem z Lwowa

  1. WIZY

Musicie wziąć pod uwagę, że Polacy są zobligowani do posiadania wiz, które najłatwiej, najtaniej i najszybciej wyrobić online, na stronie: evisa za 20$ / os. W 5 minut na skrzynce email  :-)

IMG_0063

  1. WALUTA

Aktualna waluta to Nowa Lira Turecka, której przelicznik na stan październik 2017 roku to właściwie 1:1  ;-) 

  1. BEZPIECZEŃSTWO

Sporo ludzi ostrzegało nas przed niebezpieczeństwem, sporo znajomych komentowało, że by się bało, ale pytanie CZEGO? Czego tu się bać, gdzie te niebezpieczeństwo? Na dzień dzisiejszy Turcja to kraj stabilny politycznie i gospodarczo – owszem do polityki Erdogana można mieć zastrzeżenia, ale nijak ona się ma do turystów.

O ile przestrzegamy podstawowych reguł, jakim jest na przykład OMIJANIE TERENÓW OBJĘTYCH KONFLIKTAMI ZBROJNYMI to nie mamy się czego bać..

A terroryści? Tych właściwie nie ma, nie można przecież po jednym zamachu brać Państwa za niebezpieczne. Tu nie ma jasnej reguły – kto, co, jak i kiedy. Zamachy się zdarzają w różnych miejscach na świecie i stoją za nimi różne ugrupowania, nie tylko Islamskie (polecam wychylić czubek nosa poza mass media). Media straszą nas, bo przestraszonymi ludźmi łatwiej sterować, ale bądźmy szczerzy – nikt nie zna dnia ani godziny. Równie dobrze możesz pośliznąć się we własnej łazience, uderzyć głową w coś twardego i umrzeć. Serio! Poza tym… dlaczego muzułmanie mieliby zabijać “swoich”?

Powracając do tenerów objętych konflikatmi zbrojnymi… Hipotetycznie konflikt z Kurdami na wschodzie kraju już nie istnieje (w 2013 roku podpisano zawieszenie broni i rozpoczęto negocjacje na tle pokojowym), w praktyce na pewno konflikt trwa przy granicy z Syrią. Oficjalnie poszło o wodę, nieoficjalnie Turcy maczają swoje polityczne łapska w wojnie domowej Syrii, ale o co by tak naprawdę nie szło, to ja polecam po prostu OMIJAĆ. Te tereny nie są ani ważne, ani atrakcyjne dla przeciętnego turysty…

_DSC0059

  1. PLAN PODRÓŻY

No właśnie. Pytanie brzmi zatem – a co jest atrakcyjne dla przeciętnego turysty? Gdzie pojechać, co zobaczyć i jak się tam dostać? Szybko, tanio i wygodnie :-P Nasz plan podróży rozpoczynał się w Adanie – jednym z największych miast na południu kraju. Niespecjalnie turystycznym, bo niespecjalnie coś oferującym (prócz wielkiego, pięknego meczetu), ale ważnym dla naszego przyjaciela, bo spędził tu wiele lat swojego życia. Potem przez Yenikoy – jego rodzinnej wioski, Goreme – turystyczne serce całej Turcji, Pamukkale – dla którego jak widziecie nadkładaliśmy wiele drogi oraz ostatecznie – Stambułu, największego miasta w Europie. Czas realizacji powyższego planu: 2 tygodnie ;) Chcieliśmy jeszcze upchnął Alaçatı i Çeşme (oba nieopodal Izmir’u), ale zabrakło czasu  :-(

cats

  1. ATRAKCJE – CO WARTO ZROBIĆ? GDZIE PÓJŚĆ? CO ZJEŚĆ?

  • Kapadocja – turystyczne serce Turcji, jak już wspomniałam. Piękna kraina koni, dziwnych form skalnych i jaskiń, całkowicie jak z bajki. Znana na całym świecie za sprawą magicznych wschodów słońca z balonu albo z balonami w tle  :mrgreen: Więcej informacji o tym regionie znajdziesz tutaj: Wanderlust: Kapadocja, Turcja.

_DSC0140-2 (2)

IMG_0026

  • Kurban Bayrami – jedno z najważniejszych muzułmańskich świąt, zwane w Polsce Świętem Ofiar, bo ofiary ze zwierząt składa się ku czci Allaha tak samo, jak zrobił to biblijny Abraham. Doświadczenie z podróżniczego punktu widzenia – bezcenne. Co roku wypada w innym terminie  :-P Więcej w poście: Kurban Bayrami – Dlaczego koza musi zginąć?

_DSC0108

  • Pamukkale – jedna z bardziej znanych atrakcji Turcji, chociaż nam niespecjalnie przypadła do gustu. Owszem, piękne miejsce, ale w porównaniu do internetowych zdjęć – rzeczywistość rozczarowywuje. Naturalne zbiorniki wodne wyschnięte, zamknięte dla turystów, te sztucznie nawadniane – przeładowane turystami. Ceny z kosmosu. Wg nas nie warto nadkładać drogi, w szczególności jeśli – tak jak my – ma być to 11 godzin w jedną stronę… Jest wiele ciekawszych miejsc…

Processed with VSCO with c1 preset

  • Hierapolis – czyli właściwie część Pamukkale. Tuż za wapiennymi tarasami wodnymi leżą ruiny miasta Hierapolis, jeszcze sprzed naszej ery! Jak na takie starocia to są świetnie zachowane, w szczególności (zrekonstruowany) amfiteatr. Czy warto? Zobaczyć starożytne miasto na pewno, ale czy akurat te? Nie mamy porównania, ale wydaje nam się, że podobnych miejsc w samej Turcji jest co najmniej kilka, w pobliskiej Grecji co najmniej kilkanaście – warto więc wybrać takie, które będzie gdzieś po drodze  ;-) Ot chociażby mijany przez nas kościół z IV wieku – dosłownie pośrodku niczego :O

_DSC0067 _DSC0257

  • tureckie wesele – wiem, że nie każdy ma możliwość na takowe się wybrać, ale jeśli jednak taka się nadarzy – nie wahajcie się ani chwili! Szok kulturalny murowany  :mrgreen:

IMG_1183

I jeśli chodzi o nas, to by było na tyle. Nic więcej nie zdążyliśmy, chociaż Turcja bez wątpienia ma jeszcze czym zachwycać! Głowy posągów w Nemrut, góra Ararat ze swoimi 5137m n.p.m. czy wakacyjne Alaçatı! Jeśli ktoś z Was był – niech koniecznie podzieli się swoją opinią w komentarzu!!

IMG_1159

  1. KOMUNIKACJA WEWNĄTRZKRAJOWA

Ukształtowanie terenu Turcji jest mocno górzyste, więc kolej jako taka jest słabo rozwinięta. Po kraju najlepiej podróżować autobusami albo samolotami. Siatka połączeń wewnątrzkrajowych jest dobrze rozwinięta, ceny stosunkowo niskie a odległości – gdyby chcieć to pokonać wynajętym samochodem – niewygodne, biorąc na uwagę ten pierwszy fakt – górzyste ukształtowanie terenu.

_DSC0309

  1. KULTURA

W Turcji należy pamiętać przede wszystkim o 3 zasadach:

-> zasłonięte ciało! Turcja to kraj świecki, ale – podobnie jak Polska – praktycznie jednolicie i jednogłośnie zadeklarowany do wiary. Ta wiara wymaga szacunku, a więc – w wersji konserwatywnej zasłoniętego ciała (kobiety również włosów / meczety i miejsca kultu religijnego), w wersji umiarkowanej  - zasłoniętych ramion i nóg (miejsca nie i mało turystyczne – jak Adana albo wszystkie wsie) oraz wersji light, gdzie szorty i top na ramiączkach nie będą żadną sensacją (miejsca bardzo turystyczne – np. Kapadocja albo Pamukkale)

-> gościnność! Kiedyś krążyła legenda o jakiejś polskiej gościnności, ale mity mi się całkowicie obaliły, jak wyjechałam do Turcji… Polska od Turków mogłaby się uczyć co do kwestii budowania relacji, wartości człowieka i rodziny. Turek nigdy nie odmówi Ci pomocy (za wyłączeniem zdehumanizowanych jednostek w miejscach skrajnie turystycznych). Turek nigdy nie wypuści Cię bez jedzenia! I Turek zawsze Cię ugości! Chociaż zwyczajowo po 3 dniach wypada Ci się zmywać…

-> prezenty! O kulturze prezentów słyszałam coś tam przed wyjazdem, ale jednak skala mnie zaskoczyła! Prezenty dawali nam nagminnie praktycznie prawie wszyscy! Oczywiście nie były to wyszukane prezenty typu „specjalnie na tą okazję”, ale takie “podarki od serca”. Kto co właściwie miał, to zawsze coś w kieszeń wpakował: pomidora, własne spodnie, świeżo upieczony chleb, wydzierganą ścierkę, sygnet wojskowy prosto z palca, wysłużony islamski sznur modlitewny, książki własnego autorstwa i wiele, wiele innych… Kilogramy które trzeba uwzględnić przy odlocie  :-P Oczywiście na te “spotkania” trzeba się przygotować zawczasu. My – chociaż mieliśmy ledwie po plecaku – przywieźliśmy ze sobą trochę polskich łakoci, bo to zawsze jest dobry pomysł ;-) Tylko nie przypuszczaliśmy, że tak wielu ludzi poznamy i tak wielu okaże swą pomocną dłoń na trasie naszej podróży :-o Gdybym wiedziała, że tak to działa, to bym wzięła więcej bransoletek, biżuterii, polskich flag, magnesików i innych drobiazgów, bo wszystko co osobiste mieliśmy, to w mig rozdaliśmy  :mrgreen: Ale ich szczęście, z powodu takich małych drobiazgów, gestów, nawet słów – bezcenne. A właśnie, te słowa…

_MG_1230 (2)

  1. PRZYDATNE ZWROTY

Kiedy obcokrajowiec próbuje coś wydukać łamanym polskim – zawsze nam tak miło na sercu, bo przecież się stara, próbuje! Tak samo miło jest 200 innym nacjom na świecie, kiedy próbujemy nauczyć się choć kilku słów w lokalnym języku! My nauczyliśmy się paru najważniejszych:

Merhaba! – Cześć!

Günaydın! – Dzień dobry!

Iyi akşamlar! – Dobry wieczór!

Teşekkür! – Dziękuje!

Afiyet Olsun! – Smacznego!

Evet! – Tak!

Tamam! – Dobrze!

Osruk! - A nie, te to już nie takie ważne :D

_DSC0627

  1. KUCHNIA TURECKA

Turcja to kraj eksplozji smakowej! A wiemy co mówimy, bo jesteśmy wegetarianami i mało który kraj jest w stanie zaserwować nam tak różnorodne doznania!! Turcja to nie tylko kraj kebaba! To też raj dla łakomczuchów :D pełen ciastek i ciasteczek :D WIĘCEJ NIEBAWEM!

 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

3 comments on TURCJA – PRZEWODNIK PRAKTYCZNY

  1. Wiem lepiej pisze:

    Super zdjęcia!! Byłem w Turcji 5 lat temu, ale niestety nie widziałem lotu balonów :( zapiera dech, mimo,że nie na żywo widzane.. :-) pozdrawiam serdecznie

  2. Magda pisze:

    Przepiękne zdjęcia, zazdroszczę tej podróży, ja bym bardzo chciała pojechać do Turcji,ale ostatnio trochę niebezpiecznie tam, pozdrawiam :)

up