W obiektywie: Piaski Sahary, Maroko

27 lutego 2018 20:10 6 3712
140A0724

Piaski Sahary wabiły nas od dawna. Delikatne niczym mąka, otulają nagie stopy. Krzyczą: „Chodź dalej!”, „Biegnij ze mną!”. Przed siebie, po żółtym piasku, niebieskim niebie! Pozwalają się w tym uczuciu beztroski zatracić. Na konsekwencje nie baczyć! Kolejne, bezkształtne wydmy, zlewają się w jedną masę… Bardzo suchą masę. Pozbawioną jakiegokolwiek życia. I ten „brak życia” czuć na ustach. Ma słonawy, pełen kurzu smak… Słońce. Wielkie, błyszczące! Ciepło otulające twarz! A po zachodzie – miliony gwiazd…

IMG_0363 IMG_0936

Na Merzougę wyruszyliśmy wczesnym rankiem z Ait Ben Haddou, i po wielu godzinach pięknej, choć nieco męczącej drogi – dotarliśmy na miejsce. Przywitała nas bajeczna (w swej estetyce) burza piaskowa i dynamicznie postępujący zmierzch. Wcale nas to nie cieszyło, kiedy błądziliśmy po saharyjskich bezdrożach! Nasz hotel był bowiem położony na samym skraju pustyni… GPS wariował! Oświetlenie? Zapomnijcie! Przecież to pustynia… Ostatecznie jednak nie mogło skończyć się źle, a nim zapadła totalna ciemność – trafiliśmy na miejsce!

140A1962140A1697

Kanz Erremal to całkiem niezły wybór w niezgorszej cenie, za to z fenomenalnym widokiem na pustynię! Cudownym basenem i widokiem na wielbłądy przy śniadaniu! Bezapelacyjnie jeden z najpiękniejszych w jakich kiedykolwiek byłam i polecić mogę z czystym sumieniem każdemu zainteresowanemu!

140A1724IMG_1086 (2)IMG_1175

Na wielbłądach oczywiście też można się przejechać! Po nieoznaczonej, pustynnej drodze, gdzie jedyny właściwy kierunek wyznaczają wielbłądzie bobki… Dokąd zmierzamy? W głąb tej pustynnej paszczy! Szukając mocniejszych wrażeń… No jak to turyści :P Nasz mały szyk uformowany był z naszej czwórki, dwóch Niemców i młodego Berbera prowadzącego pieszo wielbłądy na przodzie. Jazda była średnio komfortowa [szczególnie paranoidalne odczucia ma się na grzbiecie schodzącego w dół stromym zboczem wielbłąda :-P ], ale była dość krótka, co pozwoliło mi pogodzić się z ich przeznaczeniem. 25 minut pracy rano i 25 wieczorem to nie jest mocno wygórowana cena za utrzymanie, a resztę dnia mogą sobie dłubać trawkę na swoim „wielbłądzim parkingu” ;) Mam nadzieję, że nie są mocno nieszczęśliwe…

140A0008 140A0068 IMG_0043

Berberowie to już całkiem inna bajka! To rdzenna ludność Sahary, przyzwyczajona i zaprawiona w tym srogim klimacie – upalnym za dnia, przenikliwie zimnym w nocy i skrajnie suchym przez cały, calusieńki rok… Czym się trudnią w tak ciężkich warunkach? Praktycznie tylko turystyką… Wielu młodych wyjeżdża do Marrakeszu, Fezu, Agadiru i innych dużych miast! Ale niektórzy – jak Samir – zostają. Samir jest w naszym wieku. Ma 24 lata i od 6 lat pracuje na tym campie przyjmując gości… Zna wiele języków.. Angielski, niemiecki, hiszpański, rosyjski… Nawet parę słów po polsku :) Mówię, że jest szczęściarzem, że żyje w jednym z najpiękniejszych miejsc, w jakichkolwiek byłam, a on mi odpowiada krótko:

- Zostań. 

- Nie mogę. Jest zbyt wiele tak pięknych miejsc na tym świecie, bym mogła tu zostać…

I wtedy się dowiaduję! Samir nigdy nie wyjedzie z Maroka!! Ma za sobą – a jakże by inaczej – służbę wojskową i arabski paszport. Jest niejako więźniem swojej ojczyzny… Do tego musi pomagać swojej matce i siostrze, bo tam się tak żyje, że kto może to pomoże. Ten co ma pracę utrzymuje tych którzy jej nie mają. Pojęcie bezdomności nie istnieje, kiedy masz rodzinę… Historia Samira głęboko mnie wzruszyła i mam nadzieję, że nie zmyślił jej na potrzeby turystów :P Wierzę, że jego dobre spojrzenie mówi prawdę, ale nie zdążyłam zapytać o nic więcej – odchodzi gotować kolację…

140A0472 IMG_0321 140A0476

Patrzę w gwiazdy. Widzę mały wóz i wielki wóz, i w sumie tyle, bo nie wiem jak wyglądają inne konstelacje. Nie wiem też po co się połączyło gwiazdy w te konstelacje(?) Ale lubię patrzeć w niebo i zawsze mnie fascynuje ile skrywa zagadek! Ot jak chociażby ta, że światło gwiazd, które widzimy jest światłem sprzed milionów lat! To jak wehikuł czasu, choć nie ruszasz się z miejsca… Tyle niezwykłości na zwykłym nocnym niebie :)

140A0491 140A0481 140A0505

Nad ranem budzi mnie budzik. Jest 6:30, słońce zaraz wzejdzie nad horyzont! Próbuję się wygramolić spod warstwy 4 kocy (w nocy jest napraaaaawdę zimno!) i z jednego formuję sobie płaszcz. Wdrapujemy się na najwyższą wydmę i podziwiamy jak promienie Słońca stopniowo przesuwają się po horyzoncie, obejmując coraz to nowsze obszary i kolorując wyblakłą żółć na błyszczące złotem i miedzią refleksy! Jest pięknie. Dla takich momentów chce się żyć!!

140A0498140A0511

Śniadanie jemy już w hotelu. Po 25 minutach gramolenia się na wielbłądzim garbie i drugich 25 minutach targowania „hand made” pamiątek :D Przepłaciliśmy, ale było warto. Nawet jeśli bajeczka o utrzymaniu matki i siostry była zmyślona… Przy śniadaniu zapada najważniejsza decyzja wyjazdu… Odpuszczamy Szawszawan (ze względu na dość już zaawansowaną ciążę Reni) i zostajemy dzień dłużej na pustyni. Albowiem wiemy doskonale, że tak pięknego miejsca na trasie raczej już nie zobaczymy… Nie raz już przez pogoń żałowaliśmy, że w jakimś miejscu dłużej nie posiedzieliśmy!

140A0547 140A0615 140A0555 140A0563

Nie jestem pewna, czy ten pomysł podoba się Nowakowskim, ale ostatecznie godzą się na tę propozycję. I ostatecznie, okazuje się to najlepszą decyzją wyjazdu! Albowiem to właśnie tego wieczoru powstają najpiękniejsze zdjęcia z Maroko :O <3 Tym razem pogoda była znacznie łaskawsza, zachód cieplejszy, całkowicie bezwietrzny… Udało się nam zrealizować sesję, która nie poszła nam najlepiej dnia poprzedniego – kiedy o zachodzie słońca, smagani silnymi porywami wiatru, dostawaliśmy piaskiem po oczach, a zimno przenikało do kości! Cieszę się, że daliśmy sobie tę drugą szansę, bo na widok efektów będę już pewnie wzruszać się całe życie!!

IMG_0221-2 IMG_0591 140A0937 IMG_0278 140A0408 140A0417 140A0724 140A0727 IMG_0446 140A0446 140A0824140A0833 140A0843 (2) 140A0845 140A0855 IMG_0517 IMG_0708

fot. The Nowakowscy

A WY? Co myślicie o sesji, gwiazdach i spędzeniu nocy na pustyni? Czy Sahara jest na waszej liście marzeń?
A może już byliście i podzielicie się doświadczeniami? (i zdjęciami!!)

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

6 comments on W obiektywie: Piaski Sahary, Maroko

  1. Nareeeeeeeeszcie efekty sesji! Pięknie wyszło! Cudnie!

  2. Sandra pisze:

    Przepiękne zdjęcia!

  3. Marta pisze:

    Te zdjęcia zapierają dech w piersiach! Coś przepięknego…

  4. Sylwusia pisze:

    Przepiękne te zdjęcia! Jestem zachwycona!

  5. reddin81 pisze:

    Przepiękne zdjęcia :)

  6. Magda pisze:

    Super zdjęcia!!!

up