Wady i zalety wyprawy autem

16 czerwca 2014 15:30 8 6416
SONY DSC

Podróż samochodem zawsze jest ogromnym ryzykiem. Nie ważne czy auto ma 2 lata czy 20, ważne jest to że jest jedną wielką niewiadomą. Może się popsuć albo mogą je ukraść. Nigdy niczego nie przewidzisz, a w razie problemów musisz sobie radzić sam. Nie zostawisz go i nie ruszysz przed siebie.

Przed wyjazdem miałem na ten temat całkiem inne zdanie, nie byłem świadom wielu rzeczy, ale teraz z ręką na sercu mogę stwierdzić że podróżowanie autem jest uciążliwe. Być może dlatego, że my odwiedzaliśmy głównie duże miasta a do nich samochodem się nie jeździ.

Po tym jak to zrobiłem, mogę z czystym sumieniem przedstawić wam jak to wygląda w praktyce. Zacznijmy od tej gorszej strony:

Wady:

1. Problem z parkowaniem.

Jest to największa udręka. W miastach wszędzie za parking trzeba płacić, a jeśli się nie chce płacić to się kombinuje, a kombinowanie kończy się tak jak w Barcelonie – 300 E w błoto. W mniejszych miejscowościach jest podobnie. Swobodnie zaczyna robić się dopiero na łonie natury.

2. Nieszczęsne usterki.

Im więcej km przejedziesz tym większe prawdopodobieństwo, że coś się stanie. Mój mechanik tak dopieścił przed wyjazdem auto, że w rezultacie i tak się popsuło. Ale nie mam do niego pretensji. To było do przewidzenia. A jak już coś nawali (tak jak nam we Francji) to zaczyna dziać się meksyk. Byliśmy w czterech warsztatach i każdy odsyłał nas do innego mówiąc: „Nie możemy do niego zajrzeć, ponieważ ma instalację LPG”. Dziękuję MERCI pocałujcie się w dupę! I co tu począć? Trzeba wracać do domu – jakimś cudem się udało :)

3. Cholerni złodzieje!

Za każdym razem gdy opuszczałem samochód musiałem wszystko pochować, zamaskować i ukryć przed rabusiami. A najcenniejsze rzeczy nosić przy sobie. Laptop, ładowarki i cała reszta, łącznie 8 kg podstawowego wyposażenia mojego plecaka. Do tego woda i jakieś jedzenie. Nie było lekko. Uwierzcie mi.

4. Te nieszczęsne uczucie.

Jak zostawał na płatnym parkingu to niczym się nie przejmowałem. Mogłem o nim zapomnieć i cieszyć się chwilą. Gorzej robiło się jak cumował na darmowym przy osiedlowym bloku. Wtedy nie mogłem wyluzować. Chciałem jak najszybciej wrócić bo miałem wrażenie że coś mu się stanie. Generalnie przez większość wyjazdu był numerem jeden w moich myślach. Odbierał sporo radości.

Zalety:

1. Dojedziesz tam, gdzie nie jeżdżą wszyscy.

Malownicze miasteczka, piękne krajobrazy czy dzikie plaże. Tego wszystkiego nie zobaczylibyśmy bez naszego kompana.

2. Masz gdzie spać.

Nie musisz martwić się o nocleg. Stajesz w dowolnym miejscu i ucinasz sobie komarka. Pełna swoboda. Jadąc przez Hiszpanię zrobiliśmy sobie popołudniową sjestę przy plantacji czereśni. Ot tak bo chcieliśmy. Dwie godzinki snu i dalej w drogę.

3. Zmieścisz dużo więcej niż potrzebujesz.

Ile rupieci zabraliśmy to aż się teraz dziwie. Mając dużo miejsca nie zastanawiasz się czy coś ci się przyda, czy nie po prostu się mieści to bierzesz. Połowy rzeczy nawet nie użyliśmy, a zaczęło doskwierać, bo na tak małej przestrzeni każdy centymetr się liczy.

Reasumując.

Podróż autem jest bardzo ciekawa, ale dla mnie ma więcej minusów niż plusów. I dlatego nie planuję już więcej jazdy swoim samochodem. Jest to zbyt duża odpowiedzialność i ryzyko. Do Polski wróciłem z awarią silnika, dziurawym bakiem, pękniętą przednią szybą , rozwalonym lusterkiem i licznymi zarysowaniami.Do tego ten bałagan w środku. Bez prania tapicerki się nie obejdzie. Doprowadzenie go do stanu użytkowania będzie wyczynem. Dla mechanika i dla mojej kieszeni.

Na sam koniec powiem wam, że nie żałuję swojej decyzji – spełniłem swoje największe marzenie i przeżyłem najwspanialsze chwile życia. Gdybym mógł cofnąć czas i zaplanować to jeszcze raz to wszystko wyglądało by tak samo. Pojechałbym w tą samą trasę, tym samym samochodem i z tą samą kobietą :) Przeżyłem to, ale wątpię bym w przyszłości to powtórzył! Czas na coś nowego!

Na zdjęciu możecie podziwiać nowy nabytek mojej teściowej :lol:  

 

 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

8 comments on Wady i zalety wyprawy autem

  1. Mo. pisze:

    Ja uwielbiam podróżowanie samochodem, przejechaliśmy tak większość Europy i Maroko. Parkowanie to faktycznie problem w dużych miastach więc najczęściej samochód zostawiamy poza centrum. A jeśli chodzi o złodziei to w zeszłym roku wyszliśmy z samochodu na chwilę, auto stało na jednej z głównych ulic miasta, duży ruch a i tak jak wróciliśmy do samochodu to byliśmy biedniejsi o aparat fotograficzny i zdjęcia z wakacji w Czechach. Dla złodzieja kilka minut to kawał czasu żeby „pokonać” zamek w drzwiach i kolejny do schowka :(

    • Damien pisze:

      No to mieliście pecha. Jak to się mówi okazja czyni złodzieja.

    • Vicky pisze:

      Współczuję. Samochód to według mnie fantastyczna sprawa ale niesie za sobą kilka uciążliwych „obowiązków”. Kwestia wyboru. Ja polecam w życiu spróbować wszystkiego :) A złodzieja niech licho weźmie, że dla odrobiny gotówki komuś życiowe wspomnienia ukradł!

  2. W tamtym roku oddałam na złom dwudziestoletni Renault 19. Szkoda mi było, bo ten samochód nigdy mnie nie zawiódł. A co najważniejsze – nigdy się nie zepsuł :)

  3. Iza pisze:

    Ja tam na wakacje na razie jeżdżę z rodzicami i co roku jeździmy autem, bo właśnie: można zabrać dużo rzeczy i można się wszędzie dostać. A ponad to ja strasznie lubię jeździć daleko samochodem więc dla mnie nie ma problemu :p

  4. Świetny wpis. Bardzo przydatny i taki życiowy ;-) Choć może nie powinnam się uśmiechać po tym, jak wymieniłeś, ile usterek wróciło z Wami do Polski. Ale… co przeżyliście, to Wasze ;-)

  5. Zgadzam się w 100%. Podróż autem ma swoje plusy i minusy. Gdyby nie fakt różnych awarii, problemów z parkowaniem to byłoby całkiem przyjemnie ;) a tak, no cóż – nie można mieć wszystkiego. Albo wygoda, albo spokój.

up