Wielki COMEBACK!

25 maja 2014 21:52 1 5187
SONY DSC

Niedziela, 25 maj. Dokładnie 33 dzień naszej podróży. Dokładnie jej koniec.

Właśnie dzisiaj powróciliśmy do Lublina, zakańczając jedno z najwspanialszych doświadczeń naszego życia. Trochę przedwcześnie, trochę z nie do końca zrealizowanym planem, ale zaistniałe okoliczności zmusiły nas do powrotu. W Nicei doznaliśmy usterki samochodu i początkowo chcieliśmy naprawić ją na miejscu, ale okazało się to trudniejsze niż walka z wiatrakami. Przekierowywani od mechanika do mechanika, w kraju, w którym angielski nie jest językiem przyjaźni dowiedzieliśmy się tylko tyle, że nikt nie dotknie samochodu z instalacją LPG. I kiedy w końcu, za którymś z kolei razem nie mogliśmy już trafić do następnego, podanego nam adresu, postanowiliśmy podjąć trudną decyzję o powrocie. Dalsze poszukiwania były po prostu ryzykowne a przed nami niezbyt fajna wizja przeczekania weekendu w samym centrum wielkiego miasta.

I tak pokonaliśmy ponad 2000km właściwie jednym ciągiem by czym prędzej znaleźć się bliżej bezpiecznego domu. Wracaliśmy przez Włochy i mimo, że tak blisko byliśmy upragnionej Wenecji a jeszcze bliżej Werony, i chociaż austriackie Alpy kusiły nas wizją błogiego lenistwa a wzrok uwodził widok bajecznych zamków Bawarii to ani razu nie zaryzykowaliśmy. Nie stanęliśmy, nie zboczyliśmy, nie chcieliśmy czekać kolejnych dni bo cała nasza wyprawa oparta była na cykającej bombie zegarowej – bliżej nie znanej nam usterce silnika. Samochód jeszcze jeździł, więc jedyną misją był dojazd do Polski.

I ta ulga, że się udało. Dojechaliśmy. I chociaż nie udało nam się zrealizować całego planu to i tak jesteśmy mega szczęśliwi i zadowoleni z tego, co dane było nam przeżyć. A w najbliższym czasie będziemy nadrabiać postową obsuwę – mamy jeszcze wiele ciekawych materiałów i nareszcie czas, by pisać. Bądźcie z nami!

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

One Response to Wielki COMEBACK!

  1. Jula pisze:

    Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Szkoda, że nie udało Wam się w pełni zrealizować planu, ale przecież i tak wiele zobaczyliście i zdobyliście wspaniałe wspomnienia. A reszta marzeń też się w końcu ziści.
    Pozdrawiam

up