Chiatura – Stalinowskie kolejki linowe z 1954r (wciąż działają!)

15 maja 2019 19:42 0 793
Chiatura stalinowskie kolejki linowe

Jeśli jest jakieś miejsce w Gruzji, które szerokim łukiem omijają turyści, to jest to Chiatura. A szkoda, bo miejsce te, choć delikatnie szpetne to oferuje taką atrakcję, jakiej nie znajdziecie nigdzie indziej na świecie! Kolejki linowe z 1954r – oryginałki sztuki, radzieckie. Wychodzi na to, że w tym roku kończą 65lat a to niemal 3 razy więcej niż mam ja!

Sama Chiatura to spore, bo liczące prawie 20 tys mieszkańców, ale odnoszę wrażenie smutne miasto. Kiedyś największa na świecie kopalnia rud manganu – dziś w krajobrazie dominuje pokryta rdzą stal i szare bloki. To właśnie do tych bloków, osadzonych wysoko na skałach, wracali kolejkami zmęczeni górnicy po pracy… Tymi kolejkami zjeżdżały również (i wciąż zjeżdżają) dzieciaki do szkoły położonej w dolinie. W dolinie jest również „centrum”.

Restauracji jako takich nie ma. Musisz natrudzić się, naszukać i opytać, by po godzinie trafić do ciemnych piwnic obskurnego budynku. Karty oczywiście też nie ma, a prócz kawy i herbaty mają może ze 3 dania. Śmiejemy się, że pewnie całodniowy utarg im robimy, ale wcale tak dużo nie zamówiliśmy. Ktoś zajada Czaczapuri, ktoś wziął pierogi, a ja dłubię zarienka granata, którego dorwałam na lokalnym targowisku.

Blokowisko Chiatura dzieciaki ChiaturaBlokowisko Chiatura 2 Blokowisko Chiatura 3

#Comfort_Zone_Challenge

Jestem lekko zażenowana, bo nie udało nam się znaleźć tych słynnych kolejek, a lokalsi mówią, że już ich nie ma. „Skończyły się” słyszymy po rosyjsku. I rzeczywiście jakby pusto, jakby ich nie widać, a w centrum miasta jakiś nowoczesny substytut. „Skończyły się?” – powtarzam w swojej głowie – „Skończyły?”

Całe szczęście ten nasz rosyjski to do dupy jest, a na kolejkę trafiamy fartem przy wyjeździe z miasta. Nie mogę odpuścić! Biegnę, zaglądam w każdy kąt, trochę panikuje. Strasznie pordzewiałe te żelastwo, w podłodze dziury wielkości stopy a zaczepy nie wyglądają na takie, coby można im było ufać. Droga krótka, ale stroma. Mocno wysoka. Lęk się włączył.

Nasza grupa jedzie pierwsza, ja wciąż się zastanawiam. Nie wiem nad czym, przecież mam przed sobą jedną, jedyną taką okazję w życiu! A jednak lęk nie pozwala mi wsiąść… Moje wątpliwości rozwiewa ostatecznie malec, na oko nie więcej niż 10 lat. Skoro on się nie boi – to ja się będę bać?! I pojechałam. Teraz do końca życia mogę mówić, że jechałam radzieckim antykiem! 😀

radzieckie kolejki linowe w Chiaturze Chiatura panorama

Chiatura – Informacje praktyczne

Kolejki są bezpłatne i funkcjonują po dziś dzień, choć sukcesywnie rozbiera się te stare i montuje nowe systemy. Nie wróżę im długiej przyszłości – maksymalnie kilka lat i ta wyjątkowa „atrakcja” zniknie…

rzeka Chiatura

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

up