CZAS START – NA ZDROWIE

6 stycznia 2016 19:16 4 3318

Czyli oto właśnie przed Wami rusza nowa kategoria na blogu – czas wziąć się za siebie!

Długo zastanawiałam się, czy powinniśmy zakładać tę kategorię na blogu. Nie lubię przerostu formy nad treścią, wolę raczę skonkretyzowane blogi tematyczne, które zgłębiają konkretny temat i wyczerpują dostępne informacje. Na NIE jestem wszystkim tym liżącym wszystko i nic, tym bardziej, że sama już coś podobnego przerabiałam (na początku istnienia tego bloga – pamiętacie?).

Tak się składa, że nie wypaliło bo co za dużo to nie zdrowo, a na zdrowiu właśnie zależy mi najbardziej. Bo czy jest coś cenniejszego dla mnie samej niż ja sama? Nie sądzę. Ani pieniądze (za przykładem Świętej Pamięci Pana Kulczyka, który za owe pieniądze zdrowia sobie kupić nie mógł), ani nawet miłość (w szczególności taka, dla której zupa była zasłona) nie warte są tego, by siebie poświęcać. I w drugą stronę to samo – bez zdrowia nie zdziałasz za wiele – nie spełnisz marzeń leżąc w szpitalnym łóżku, nie odniesiesz sukcesu zawodowego pozbawiony sił witalnych i nie zbudujesz związku pełnego miłości będąc w depresji. Jednym zdaniem – bez zdrowia nie ma nic. A przynajmniej nic dobrego.

Czy to znaczy, że teraz będziemy pisać o dietach, odchudzaniu i liczeniu kalorii? Oczywiście, że nie! Ja wiem, że w natłoku tych tabloidowych idiotyzmów ciężko się połapać czym naprawdę jest zdrowie, więc może zanim przejdziemy dalej po prostu sobie na to pytanie odpowiemy 😉

cats(źródło: Wikipedia)

Jak widzicie, to coś więcej niż zawartość tłuszczu w mleku. Zdrowie to prawidłowe funkcjonowanie człowieka – wewnętrzne (fizjologia, psychika, emocje) i zewnętrzne (w otoczeniu). I my właśnie chcemy pisać o tym, jak prawidłowo powinien funkcjonować człowiek. A raczej nawet o tym, jak na tory tej prawidłowości powrócić, bo obawiam się, że my wszyscy mamy od dzieciństwa złe wzorce i złe nawyki. Nie żyjemy w zdrowym świecie i parę zdrowych posiłków tego nie zmieni. Bo zmienić trzeba coś więcej – swoje myślenie. Dlatego też chcielibyśmy zająć się tym tematem z całkowicie miniomkowej strony – poruszyć Waszą świadomość, pisać o racjonalnym podejściu do życia i zakotwiczać dobre nawyki. Działać. Wspólnie.

Zdrowie, to również jest rozwój osobisty. Fizyczny. Psychiczny. A nawet emocjonalny. Najważniejszy spośród wszystkich kategorii rozwoju, bo w całej tej gonitwie za finansami, znajomościami i sukcesami, zapominamy, że powinniśmy żyć uważnie – nikt przecież nie zwróci nam zaniedbanego zdrowia, tak samo jak nie zwróci nam zmarnotrawionego czasu. Więc zacznij o nie dbać – już teraz! Im szybciej tym lepiej. Niezależnie czy masz lat 15 czy 55. Nie przejmując się tym, co już wydarzyło, co już się zaprzepaściło, ale mając na względzie tylko to, co może się stać, jeśli natychmiast nie zmienisz swojego podejścia do zdrowia!

Twoje ciało to Twoja świątynia! Czy może jak wolisz – samochód. Ok, może ten zaniedbany gruchot dowiezie Cię do celu, ale co zrobisz jak padnie? Nie wymienisz go na nowszy model, więc dbaj o niego tak, aby posłużył Ci jak najdłużej!

Skąd w ogóle u nas takie podejście? Jaka jest w tym przyczyna? Jaka historia?

Otóż, ja do osób dbając o zdrowie nigdy nie należałam. Nie uprawiałam sportu, nie jadłam warzyw i już w wieku 15 lat zachorowałam na poważne zaburzenia odżywiania. Skończyło się szpitalem i mniej więcej 4-letnią rekonwalescencją. I tak miałam szczęście. Bo wyszłam w tej choroby prawie bez szwanku (chociaż do dziś moja wątroba nie funkcjonuje prawidłowo). Od tamtej pory, przez te wszystkie 7 lat zgłębiam temat zdrowego odżywiania i walki z depresją. A od niedawna – również temat sportu, zdrowia emocjonalnego i co najważniejsze energii życiowej. Zaczęłam się zastanawiać nie tylko nad tym co jem i gdzie jest sens życia, ale także nad tym, jak oddychać, spać i odpoczywać. Od roku świadomie dokonuję wyborów jak spędzam czas wolny, gdzie kieruje swoją uwagę i uwaga, uwaga – w jakim nastroju jestem. Tak! To jest MÓJ wybór! To ja decyduję, czy pozwalam sobie na smutek. A czasami pozwolić sobie muszę – by nie zachwiać swojej równowagi emocjonalnej.

Gdzie w tym wszystkim jest Damian? Damian był pasjonatem sportu od… chyba odkąd nauczył się chodzić. Bo chodzi bardzo dużo. Nawet w nocy przez sen 😛 W swoim życiu dużo trenował – głównie football i boks – 5,6 a czasem nawet 8 razy w tygodniu (nie, to nie jest błąd. O S I E M razy w tygodniu!). Ale i jego nie ominęła epidemia XXI wieku – depresja. Oczywiście to już dawno za nim – teraz jest lepszą wersją samego siebie (i wciąż się rozwija) – chociaż od tamtej pory nie wrócił już do sportu. Aż do teraz – bo właśnie zaczął przygotowania do tytułu Człowieka z Żelaza!

Więc nie pozostaje nam nic innego, jak wprowadzić tę kategorię na bloga – bowiem nie napiszecie własnego scenariusza na kruchych i łamliwych kartach swojego życia. Nie napiszecie go wyczerpanym długopisem. Żeby się rozwijać, trzeba rozwijać również swoją siłę – fizyczną i psychiczną. I Wy będziecie to robić od dziś razem z nami!

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

4 comments on CZAS START – NA ZDROWIE

  1. Barbara pisze:

    Apropo zdrowia. Widziałam na filmiku “Chwile jak te…”, ze palisz papierosy. Ciekawa jestem czy byłaś w nałogu, a jeżeli tak to czy rzuciłaś? I jak? Pytam, bo sama mam z tym problem…

    • Vicky pisze:

      Nie, ja nigdy nie paliłam papierosów. To na filmie to fajka pokoju ☺️ Za to rzucałam już kilka innych nałogów i powiem szczerze – jedyne co działa to prawdziwa chęć dokonania tego. Pragnienie wręcz wygrania z nałogiem, zaczęcie kontrolowania swojego zycia i zdobycia lepszego zdrowia itp

  2. dopiniek pisze:

    super artykuł! 🙂 zycze wytrwałości. korzystasz może z jakiś suplementów?

up