Jak się motywować?

29 marca 2016 22:06 8 5344
jak się motywować

Co zrobić żeby nam się chciało tak, jak nam się nie chce? Co prawda magiczna pigułka na ten odwieczny problem jeszcze nie powstała, ale tak się składa, że my mamy na to kilka swoich sposobów na to jak się motywować. I to całkiem skutecznych 😉

Nie chcę być nieskromna, ale właśnie pobiłam swój kolejny, biegowy rekord – tym razem to już 20km 😀 Sama nie mogę się sobie nadziwić, ale tak, zrobiłam to! 😀 Wszakże minęło już ponad 3 miesiące, jak zaczęłam biegać. I nadal biegam – regularnie, wytrwale, kilometr za kilometrem. Wybiegałam już tak ponad 200km, dacie wiarę? I nadal nie odpuszczam!

I to nie jest tak, że bieganie sprawia mi przyjemność. Wręcz przeciwnie! Nie znoszę go! Staram się z nim zaprzyjaźnić, ale to trudna i wymagająca przyjaźń. Ok, potrafi sporo dać od siebie (pięknych widoków, niezapomnianych przygód, pozytywnej energii i coraz fajniejszy tyłek), ale kosztuje też sporo – wysiłku. Zresztą nie tylko bieganie. Właściwie każdy nasz, życiowy czy biznesowy cel.

I tegoż wysiłku ludzie nie tyle się boją, co szybko tracą zapał. W końcu ile można się męczyć i katować? Prędzej czy później każdemu się odechciewa i tu właśnie rodzi się podział – na tych co wygrywają i na tych co przegrywają. Dzieli ich nic innego, jak WYTRWAŁOŚĆ. Umiejętność motywowania się, a zatem umiejętność posuwania się naprzód – i nie ważne już w jakim tempie. Wygrywa każdy, kto się rozwija. Wygrywa lepszą jakość swojego życia.

Zauważ, że nazwałam ten proces umiejętnością – bo jest on tak samo do wyuczenia się, jak umiejętność jazdy na rowerze. Albo czytania. Trudny na początku, a dziś już nawet bez zastanawiania. Po prostu robimy to. Tak samo jest z motywowaniem się.

Jak się motywować?

Niezależnie od tego, jaki masz cel – motywacji można się nauczyć. To po prostu znalezienie sposobu, co na Ciebie działa i wyrobienie sobie nawyku tej czynności. U nas takich rzeczy jest kilkanaście, ale najważniejszych i tych z największą mocą rozpędową wymienić należy 3! To dzięki tym 3 metodom nadal, wytrwale dążymy do udoskonalania naszego życia. Od 4 lat regularnie motywujemy się by ruszyć nasze leniwe tyłki i rozwijać biznes (a nie tylko zarabiać potrzebne do przeżycia pieniądze). Od ponad roku motywujemy się, by rozwijać własne umiejętności, np. codzienny nawyk czytania książek z rana (większość z dziedziny marketingu, nieruchomości, finansów i rozwoju osobistego) albo codziennej nauki słówek języka angielskiego (choćby i 10, ale zawsze do przodu). A od niedawna także wspomniana wcześniej motywacja do biegania i trenowania 😀

Motywujemy się do czegoś więcej, niż wymaga od nas życie i dzięki temu osiągamy to, czego tak często nam zazdrościcie. Osiągamy po prostu swoje cele – pracując na nie wytrwale od wielu miesięcy / lat i nie poddając się głupim wymówkom. No ale dość tej gadki – czas na metody. Jestem prawie pewna, że na Was też podziałają 😉

Jak się motywować 2

Odpowiedni bodziec

Odpowiednie bodźce potrafią zmienić całkowicie stan w jakim się znajdujemy. Np. muzyka – potrafi wzruszać. Potrafi i motywować. Może być pełna inspirujących morałów, a może po prostu będzie taneczna i wyzwoli w Tobie pokłady ukrytej energii? Koniecznie głośna i porywająca. Potrafi zdziałać cuda! I nie ważne, czy musisz zmotywować się do biegania, czy do zwykłego zmywania – to zawsze działa tak samo! Tak samo działają bodźce z książek – np. inspirujących biografi ludzi sukcesu, albo obejrzenie motywującego filmiku na YouTube. Duża dawka motywacji gwarantowana! PS. Takie bodźce sprawdzają się szczególnie dobrze z rana, gdy brakuje nam energii do działania.

Odpowiednie pytania

Najważniejsze! Pytania, które sobie zadajesz… Pomyślmy. Nie chce Ci się? A jak będziesz się czuć, jeśli tego nie zrobisz? Źle? A jak będziesz się czuć jeśli jednak to zrobisz? Jak wpłynie to na Twoje życie? Jakie będą tego skutki? Zależy Ci na tym? Dlaczego?

Wdzięczność za to, co już osiągnąłeś

Jak się motywować? Poprzez wdzięczność! Wielokrotnie widziałam ludzi, którzy chcą więcej i nie doceniają tego, co już osiągnęli. Nie doceniają swoich dotychczasowych sukcesów. Są skupieni tylko na tym co będzie – i ja myślę, że to błąd. Ciężko motywować się, kiedy jest się zbyt krytycznym dla siebie. To co, że moim celem jest maraton – gdybym nie cieszyła się i nie traktowała jako sukcesu każdego swojego kilometra, już dawno straciłabym motywację. To właśnie te małe “sukcesy” udowadniają mi, jak bardzo zdeterminowaną i wytrwałą osobą jestem. Przecież tyle już osiągnęłam!

Ale nie trzymajmy się tu konkretnych schematów. Spójrzmy dalej. Przecież nie raz, każdy z Was już to sobie udowodnił! Może schudłeś/aś? Może nauczyłeś/aś się języka? Sprawnie prowadzisz firmę od kilku lat? Może osiadłeś/aś w innym kraju? A może zapewniasz godziwy byt swojej rodzinie? Wygrałeś/aś turniej w ping ponga? To wszystko sukcesy i one są naprawdę istotne w naszym życiu. Nie ma tu podziału na lepsze czy gorsze. Są tylko sukcesy – bo niezależnie od tego co Wam się wydaje, musieliście w jakiś sposób je osiągnąć. Wytrwałością? Determinacją? Ciężką pracą? Zapewne! A więc coś już w życiu osiągnąłeś/aś! Masz sukcesy na swoim koncie. Teraz już doskonale wiesz, że osiągniesz kolejny. Bo możesz, bo chcesz, bo umiesz…

Rywalizacja

A co z klasykami, takimi jak np. RYWALIZACJA? Oczywiście, są bardzo skuteczne. W każdej chwili możesz znaleźć sobie kontrpartnera, który podejmie się wyzwania razem z Tobą. Ale sama wiem z doświadczenia, że to wcale nie takie łatwe. Czasem ten rywal wcale nie ma zacięcia do walki, odpuszcza, a czasem wręcz przeciwnie – nie idzie go doścignąć. I co wtedy? Odpuścisz? Przeważnie tak to się kończy, kiedy uzależniamy swoje działania od drugiej osoby. A przecież nie o to chodzi! Dlatego nie jestem do końca zwolenniczką tej metody – traktuje ją raczej jako bonus, jak dodatkowego, jednorazowego kopa. PUBLICZNE DEKLARACJE? Całkiem skuteczne, ale moim zdaniem żadna motywacja z zewnątrz, nie będzie nigdy tak skuteczna jak ta od wewnątrz.

Myślę, że to już wszystko na dziś. Wszystko co wystarczy, co powinieneś wiedzieć. Teraz już wiesz, jak nie dać się zwieść z drogi zwycięstwa. Jak kroczyć po wygraną, którą są nasze marzenia 😉

Potrzebujesz codziennej dawki motywacji? Obserwuj nas na Instagramie!

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

8 comments on Jak się motywować?

  1. Gabriela pisze:

    Super post i bardzo ładne zdjęcia 🙂 Ja na szczęście potrafię się zmotywować 😀 Dowodem są na to moje codzienne ćwiczenia, nawet gdy nie mam już siły to i tak wmawiam sobie, że dam jeszcze radę :)) Pozdrawiam i zapraszam!

  2. Z motywacja niekiedy ciężka, ale jak się widzi rezultaty to aż chce się brnąc naprzód. Wiosna już nas powoli wita w całej swej okazałości, także nastawienie od razu całkiem inne.

  3. Bardzo fajny wpis, czasem jest tak że sobie coś odpuszczam i przypominam sobie o tym po kilku miesiącach. I nachodzi mnie myśl że gdybym wtedy nie odpuścił to dzisiaj byłbym już znacznie, znacznie dalej. Takie refleksje też motywują do działania.
    I według mnie należałoby tu dodać jeszcze rutynę. Zależy nam na ładnym brzuchu? Róbmy brzuszki o danej porze, niech stanie się to naszą rutyną, obowiązkiem dnia codziennego jak wyrzucanie śmieci i zmywanie naczyń. Jak musisz wyrzucić śmieci to nie zastanawiasz się jak to obejść, a może jak tego nie robić, bo nie ma innej opcji, tylko trzeba poświecić te 5 minut swojego życia, pójść i iść wyrzucić!

  4. Aneta pisze:

    Dzięki za ten post. Dzisiaj pogoda w Szczecinie jest koszmarna szaro, buro i ponuro. Cały czas leje deszcze i na dodatek mam trochę chore gardło. Siedziałam i przeżywałam wewnętrzną walkę iść na siłownie, czy nie iść. Potrzebowałam kopa! Zaraz wychodzę zrobić cardio, trzeba ruszyć dupsko samo się nie zrobi 😀

  5. hmmm ja się motywuję małymi sukcesami… lubię sobie o nich głośno powiedzieć… choćby przed lustrem! Spisałaś się na medal Kaśka! a co!

  6. Asia pisze:

    Tak, “odpowiednie pytania” są bardzo ważne, zwłaszcza warto pomyśleć, jakie fajne będzie potem poczucie dobrze spełnionego obowiązku 🙂

  7. Kasia pisze:

    A może polecacie jakieś motywacyjne filmy na YT, czy osoby?

    • Vicky pisze:

      Niekoniecznie. Raczej nie oglądamy czegoś takiego, zwyczajnie brak nam na to czasu, ale zapewne są dobre materiały. Spróbuj z guru Robbinsem 😀

up