Oficjalnie: Idziemy na Robbinsa!

30 października 2014 20:35 5 6588

IMG_20140922_151607

Po raz pierwszy w historii i najpewniej już ostatni, w marcu, w Polsce, właśnie w Poznaniu, pojawi się Anthony Robbins – największy mówca motywacyjny świata! Od ponad 20 lat uważany jest za lidera w swojej branży, współpracował z takimi gwiazdami jak  Oprah Winfrey, Donna Karan czy Arnold Schwarzenegger, a nawet z elitami politycznymi jak sam Bill Clinton, Michaił Gorbaczow czy Nelson Mandela.  W seminariach na żywo i wystąpieniach publicznych wzięło udział więcej niż 4mln uczestników. A my, co możemy już potwierdzić oficjalnie – będziemy następni!

Ludzie twierdzą, że „spotkania z nim to nie nudne wykłady z powtarzającymi się slajdami, a prawdziwa przygoda. Robbins zaprasza nas w ekscytującą podróż, by na finale każdy z nas mógł stać się (…) człowiekiem, który potrafi przejąć kontrolę nad swoim życiem, rzucić wyzwanie swoim słabościom, nałogom i zamienić je w swój atut, siłę, przewagę.” Podobno, sama „Oprah Winfrey będąc na jego seminarium, publicznie oświadczyła, że uczestnictwo w tym wydarzeniu było jednym z najbardziej niesamowitych przeżyć w jej życiu. Twierdzi, że tam nie chodziło tylko o pozytywne myślenie, motywację czy wysoką energię, jak sądzi większość ludzi. Tam chodziło o coś zupełnie innego. Chodziło o PRZEŁOM.” *

DSC_0576

Moje pierwsze „spotkanie” z Tonym, zainicjowane było przez Damiana, jakiś już czas temu. Jego żywiołowość i zaangażowanie zainspirowały mnie, by w ten temat się wczuć. I zmienić jakość swojego życia na lepsze. Jestem w trakcie czytania książek, oglądania video, szeroko rozumianego zainteresowania rozwojem osobistym a przede wszystkim ćwiczeniem, dążeniem do zmian. Ale nadal zachowuję lekką dozę sceptycyzmu…

Bo Tony to przede wszystkim sprzedawca. I to bardzo dobry sprzedawca. Mimo wszelkich, niewątpliwych mądrości i rad, mimo fajnych narzędzi które nam sprzedaje – sprzedaje też siebie. I o tym trzeba pamiętać. Wielu sceptyków wskazuje na realne zagrożenia, jakie niosą za sobą tego typu spotkania. Przeważnie jest to agresywna sprzedaż, przeważnie są to ukryte techniki perswazji (stosowane do sprzedaży oczywiście), a także uzależnianie od siebie ludzi potężną dawką emocji, poczuciem boskiej wszechmocy. Dla niektórych taki ładunek pozytywnej energii jest faktycznie przydatny – podejmą oni bowiem decyzje, których sami nie byli w stanie podjąć. Niektórzy postanowią sobie, że zmienią swoje życie i faktycznie to zrobią. Skorzystają na tym ludzie, którzy już tę przemianę zaczęli. Dla reszty natomiast finał nie skończy się happy endem – tzw. haj poszkoleniowy po kilku dniach opadnie, pozostanie pustka. Tak rodzi się uzależnienie.  Ale nie boję się tego. Jestem przygotowana.

SONY DSC

Ktoś powiedział kiedyś, że coaching to podróż w głąb siebie, która wymaga wielkiej uwagi i spokoju. Droga do pełni szczęścia, które można osiągnąć tylko dzięki własnym chęciom i własnemu samozaparciu. Bez wątpienia jest to sztuka. Sztuka, na którą należy się całkowicie otworzyć. W innym wypadku takie szkolenia tracą na wartości i stają się zwyczajną stratą własnego czasu. Jeśli nie ma impulsu ze strony ucznia, nie ma efektów i nawet najlepszy coach nie jest w stanie ich zapewnić. Coaching nie jest żadną formą leczenia!! “Jest raczej pomocą w uczeniu się niż w nauczaniu”.

Tonemu zarzuca się tzw. pop-motywację, czyli motywację bazującą na show. Ale co złego jest w tym, że naucza on poprzez rozrywkę? Świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że zdaje sobie sprawę z potrzeb przeciętnego konsumenta, dlatego też jest guru, dlatego zarabia miliony. Bo przez to całe skakanie i klaskanie chce pokazać, że można łatwo zmienić swój stan. I nie chodzi o to, aby codziennie skakać i klaskać. Trzeba zrozumieć co jest naszym bodźcem do zmiany stanu. A potem korzystać z niego na co dzień. A jeśli po opadnięciu motywacji będziemy chcieli iść na kolejne szkolenie, aby się “podładować” to tylko znak, że nic nie zrozumieliśmy. Tak więc Ci, którzy nie zrozumieli – znów zapłacą. Bo niewiedza i nieumiejętność samodzielnego myślenia zawsze kosztuje. Ważne jest zdrowe, realistyczne podejście do rozwoju osobistego, bez ślepej wiary we wszystko, co nam się poda na tacy. Problem jest taki, że zwolennicy takich postaci biorą je w 100% bezkrytycznie. To głupota. Nie ma takiej rzeczy, którą należałoby przyjmować bezkrytycznie, nie ma rzeczy niepodważalnych. Najważniejszy jest balans i zdrowe podejście. Druga sprawa: na takich wydarzeniach warto bywać nawet nie dla samych prezenterów, czy dla motywacji, ale dla ludzi. Jeśli nie siedzi się w kącie, tylko rozmawia z ludźmi, wymienia wizytówkami itp. to jest szansa, że wyjdzie z tego coś ciekawego.

SONY DSC

Dla jasności – nie jestem ani ZWOLENNIKIEM ani PRZECIWNIKIEM Tonego. Nie uprawiam zero-jedynkowej metody myślenia (pozdrawiam profesora od logiki!) bo ono bardzo ogranicza i uniemożliwia dostrzeżenie wszystkich odcieni danej sytuacji. Trzeba rozróżnić pojęcie “uprawiać” rozwój osobisty od “rozumieć” rozwój osobisty. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje myśli, emocje, działania a nie przenosić odpowiedzialności na coacha w oczekiwaniu cudu. Czy warto oczekiwać, że zostanę świetnym lub chociaż dobrym piłkarzem poprzez oglądanie meczu na stadionie? Efekty przynosi codzienny, świadomy, planowy, wytrwały trening! Najlepiej pod okiem mentora doświadczonego w dziedzinie, w której chce się rozwijać.

Jak już pewnie się domyślanie, te seminarium nie ma na celu zmiany mego życia. Nie jestem naiwna. Samo się nie zmieni. Do tego trzeba cholernie dużo pracy – więc staram się pracować. Świadomie, wg planu. Ok, mogę po prostu dalej robić to, co już zaczęłam i nie wydawać kupy kasy, ale idę tam, bo Tony jest legendą…

*TheWayAhead.pl

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

5 comments on Oficjalnie: Idziemy na Robbinsa!

  1. Joanna pisze:

    Tak jak Ty, zwolennikiem, ani też przeciwnikiem nie jestem. Legendą jest i w sumie warto posłuchać na żywo, co ma do powiedzenia. Szkoda po prostu takiej szansy nie wykorzystać, a organizatorzy jak zwykle robią wszystko, by przyciągnąć jak największą ilość ludzi i obiecują gruszki na wierzbie! :d

  2. Z chęcią bym się wybrała na taki wykład 🙂 może dzięki temu zmieniłabym coś w swoim życiu 🙂

  3. Hanna pisze:

    Hej 🙂
    Możecie napisać jak wrażenia po Robbinsie?
    Wprowadziliście coś w życie? Zmieniliście coś w życiu? Sam event wam się podobał?
    Pozdrawiam

  4. Andżelika pisze:

    Też byliście? Kosmos! 😀

up