Pierwsza 50 za nami! Ile jest państw na świecie?

25 lipca 2019 08:59 11 1131
Ile jest państw na świecie

Panie i Panowie, Kurczaczki i Kurczaczątka!

Z dumą pragniemy ogłosić, że wraz z mężem mym odwiedziliśmy właśnie 50 państwo w ciągu nieco ponad 5-letniej eksploracji naszej planety! 5 lat i 7 miesięcy nam to dokładnie zajęło licząc od pierwszego udokumentowanego wyjazdu do Egiptu w grudniu 2013r. Od tamtej pory postawiliśmy stopy na 4 kontynentach, kąpaliśmy się w 14 morzach i oficjalnie 2, a nieoficjalnie 3 oceanach. Zdobyliśmy niestety tylko 2 szczyty – no chyba, że policzyć by jeszcze naszą Jaworzynę Krynicką. 😛 Ale za to spełniliśmy mnóstwo innych marzeń! Od dziecięcego marzenia o odwiedzeniu Disneylandu, przez magiczny lot balonem aż po selfie z kangurem, jak na marzenie godne XXI wieku przystało! 😛 Poznaliśmy setki jak nie tysiące cudownych ludzi z rozmaitych krajów! Różnił ich kolor skóry, wiara, poglądy, tradycje i obyczaje, ale od każdego z nich coś wynieśliśmy. My w tych podróżach naprawdę wiele się nauczyliśmy!

Czytaj także: Nasza lista marzeń.

Ile jest państw na świecie? I jak je liczymy?

Ile jest państw na świecie? Jak podaje Ministerstwo Spraw Zagranicznych na portalu gov.pl – Polska uznaje (wraz ze sobą) 196 państw oraz autonomię Palestyńską (czymkolwiek jest taki status). Natomiast Organizacja Narodów Zjednoczonych liczy 193 państwa członkowskie i 2 „państwa” – obserwatorów. Jednym z nich jest właśnie Palestyna, drugim – Watykan. Łącznie 195 można by powiedzieć. W sumie wszystkie te same, tyle, że Polska dodatkowo uznaje Hongkong i Kosowo, a ONZ nie. Różnica niewielka, a że jesteśmy Polakami, ostatecznie zdecydowaliśmy się na liczenie wg tej bardziej rozbudowanej – polskiej listy 😛 Chcecie wiedzieć, jakie państwa odwiedziliśmy?

Albania, Armenia, Australia, Austria, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chiny, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Dania, Egipt, Estonia, Filipiny, Finlandia, Francja, Grecja, Gruzja, Hiszpania, Holandia, Hongkong, Indonezja, Islandia, Izrael, Liechtenstein, Litwa, Łotwa, Macedonia Północna, Malezja, Maroko, Niemcy, Norwegia, Portugalia, POLSKA, Rumunia, San Marino, Serbia, Szwajcaria, Szwecja, Słowacja, Słowenia, Tajlandia, Tunezja, Turcja, Ukraina, Watykan, Wielka Brytania, Węgry, Włochy, Zjednoczone Emiraty Arabskie.

I oczywiście Autonomię Palestyńską też.

Łącznie 50… Zaraz, zaraz. ŁĄCZNIE 51 PAŃSTW!! Haha. Ależ my roztrzepani jesteśmy. Nikt naszej Polski pod uwagę nie wziął! 😛 A licząc z Palestyną to nawet 52 wychodzi. 😀 Jeśli przyjmiemy system ONZ wciąż wychodzi 51, bo Palestyna ma tam przypominam status biernego obserwatora i wskakuje na listę zamiast Hongkongu 😉 No to jest dopiero niesamowita niespodzianka!

Jedne z tych państw zjeździliśmy wzdłuż i wszerz, inne ledwie liznęliśmy robiąc sobie smaka. W niektórych trochę pomieszkaliśmy, do niektórych kilkukrotnie wracaliśmy, jeszcze inne po prostu odhaczyliśmy. Ostatnio z rodzinką w Tunezji się wygłupialiśmy. I nawet tę naszą Teneryfkę w drugim dom zamieniliśmy! Były takie państwa co nas zachwyciły, były i takie co nas mocno wynudziły. Były też takie, które wielkie blizny w naszym sercu wyryły! Chcecie wiedzieć, jakie to państwa?

Najpiękniejsze miejsca jakie odwiedziliśmy

Pytanie o to, które miejsca podobały się nam najbardziej pada nieustannie. Z naszej perspektywy ile jest państw na świecie tyle opinii. Każde jest inne, na swój sposób wyjątkowe. Niektórych nie sposób porównywać. Ale fakt, jest kilka takich, które zrobiły na nas naprawdę mocne wrażenie… Niektóre swym wyglądem, inne doznaniami, jeszcze inne bo były hardcorowymi wyzwaniami. 😛

  • El Nido, Filipiny

Czy muszę coś tłumaczyć? Nie sądzę. Trudno o bardziej szczególne miejce!! > Nasz rajski ślub na plaży.<

  • Teneryfa, Hiszpania

Nasz drugi dom. Ciepły azyl, do którego uciekamy zimą. Oaza spokoju, w której pojęcie stresu nie istnieje. Najlepsza szkoła życia, jaką dostaliśmy. Nasze drugie życie, które w jakieś części tam zbudowaliśmy. Ludzie, z którymi się zaprzyjaźniliśmy. No i te widoki – pokochaliśmy!! Choć przyznaję bez bicia, że nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. 😛 > Nasz biznes na Teneryfie <

  • Lop Buri, Tajlandia

Do dziś jedno z moich ulubionych wspomnień. Miasto Małp w Tajlandii, które odwiedziliśmy dwukrotnie podczas naszego miesięcznego pobytu. Tak bardzo nam się podobało! 😀 Jakie słodkie i wredne to stworzonka, ale jakże podobne do człowieka. Zabawa z nimi nie może się znudzić!!

  • Lofoty, Norwegia

Najpiękniejsze miejsce w Europie? Lofoty! Jakież wrażenie zrobiły na nas postrzępione wysepki formujące archipelag, surowe w swej formie, pokolorowane polarnymi kolorami nisko zawieszonego słońca… Opustoszałe plaże, miękki jak mąka piach, skromne miasta i kolorowe domki rorbu. I mewy! Głośne, bliskie, koegzystujące z człowiekiem. Jakież to było piękne!!

  • Yenikoy, Turcja

Bezapelacyjnie najbardziej lokalne z lokalnych miejsc w jakich byliśmy. Najbardziej lokalne z doznań, jakich zaznaliśmy! Od obiadu jedzonego na podłodze, przez wypasanie krów, aż po muzułmańskie święta Kurban Bayrami i tureckie wesele. A wszystko to oczywiście dzięki naszemu przyjacielowi Musie. <3

  • Merzouga, Marocco

Bezkresne nic nieustannie zmieniające kolory swojej twórczości. Długa, wiotka linia ciągnąca się w każdym możliwym kierunku. Złoty pył wysysający każde napotkane życie. Piękna, majestatyczna i surowa w swej formie – pustynia. A nocą – widać drogę mleczną!! Nocka z Berberami na zawsze pozostanie w naszych sercach… Tak jak i genialne zdjęcia jakie wtedy zrobiliśmy z The Nowakowscy!

  • Djupivogur, Islandia

Przeżyliśmy wiele genialnych imprez, ale jeśli miałabym wybrać najlepszą miejscówkę, jaka nam się trafiła, to chyba byłby to Djupivour. Kompletne pustkowie. Jak okiem sięgnąć tylko skały. Gdzieniegdzie mech, trochę więcej trawy. Wielka równina, na której wiatr ma się gdzie rozpędzać. Nie ma tam ani jednego drzewa, ani nawet krzaka, żeby choć trochę osłonić się od wiatru. A pośrodku tego surowego pejzażu stoi sobie wanna z gorącą wodą. Iście groteskowy obrazek. Ale dodajcie do tego zajebistą ekipę miniomkowych świrów, kilka butelek szampana i niezapomniana impreza jest murowana!

  • Perth, Australia

No ok, może nie tyle sama Australia, która wizualnie i kulturalnie jest dość zbliżona do Europy, ale ten fakt… Stoisz na ziemi oddalonej tysiące kilometrów od domu! Sam, zdany tylko na siebie. W razie problemów nikt Ci nie pomoże. Nie masz na kogo liczyć. Nie wiesz tak naprawdę nawet czego się spodziewać! A jednak ciekawość jest silniejsza. Ciągnie dalej, w nieznane! Symboliczny koniec świata, dla ludzi takich jak my! Którzy jako dzieci nawet nie marzyli, że kiedyś dotkną kangura. Dosłownie płakać mi się chce, kiedy to wspominam 😉

Czego się nauczyliśmy?

Ale te wszystkie podróże to nie tylko cudowne wspomnienia. To również najlepsze lekcje życia, jakie sobie zafundowaliśmy. To właśnie podróże wymagały na nas przesuwania swoich granic i horyzontów, odwagi, wymuszały na nas zaradność i kreatywność. To właśnie z podróży przywoziliśmy nowe pomysły, przełomowe rozwiązania, świeże idee. I nienasycone pokłady motywacji ma się rozumieć także! Podróżowanie jak nic innego nauczyło nas najwięcej o sobie. O naszych siłach, słabościach i możliwościach!

Dowiedzieliśmy się jak reagujemy w różnych stresujących sytuacjach oraz jak radzimy sobie z rozładowaniem tychże emocji. Nauczyliśmy się działać w zespole, niezależnie od warunków i okoliczności. Wciąż uczymy się panowania nad sobą i zachowania zimnej krwi, nawet wtedy kiedy górę bierze strach i zbiera na mdłości.

Nauczyliśmy się wybierać priorytety i doceniać małe-wielkie rzeczy!! Zadowalać przede wszystkim siebie, bo wyraźnie widzimy jak czasu nam dano tego życia niewiele. Uważnie żyć chwilą. Chłonąć co nam dano. Kochać, szanować i akceptować ludzkie odmienności. Empatii większej do zwierząt i całego świata. Brać odpowiedzialność za własne wybory i z konsekwencjami oko w oko stawać. Jednocześnie dystansu do zmartwień, z którymi całe życie przecież będziemy się zmagać! Nauczyliśmy się również, że prawda jest subiektywna. Że każdy ma swoją historię. Że jedno zdanie może zmienić całe nasze życie. A na swoją przyszłość mamy wpływ niemal całkowicie. Że nie ma takiej sytuacji, w której byś sobie nie poradził. Więc ciut więcej ryzyka na pewno nie zawadzi. No i jeśli tylko tego zechcemy – szczęśliwi być możemy!

Stwórz ekscytującą wizję życia, jakie chcesz wieść!

I tak upłynęła nam pierwsza 50. Sama nie wiem jak to możliwe. Że kiedy decydujesz się obrać kurs – to prędzej czy później dopłyniesz do celu. Niezależnie czy wiatr wieje Ci w plecy, czy też smaga w twarz. Znając cel nauczysz się wykorzystywać każdy, nawet kiepski wiatr. I nieraz tylko chwilowa flauta przypomni Ci, że trzeba odpocząć 😛

~ Czekaj Vicky, po ludzku i do rzeczy!

~~ A tak, sorry, poniosło mnie z tą żeglarską metaforą 😛

Chodziło mi o to, żebyś stworzył ekscytującą wizję życia, jakie chcesz wieść! Masz tylko jedno życie!! Nie trać go na bezsensownie powielane schematy, których nie cierpisz i rusz za głosem serca! Nie wahaj się walczyć o marzenia! Jeśli uwierzysz, że przeznaczone Ci jest wspaniałe życie i nigdy nie poddasz się na drodze ku jego spełnieniu – w końcu stanie się ono rzeczywistością! Nie wygrana w totka. Ani spadek po ciotce z Ameryki.  To Ty sam! Tylko Ty sam możesz zapewnić sobie tę rzeczywistość!!

Nie zawsze będzie lekko. Nie zawsze wszystko pójdzie jak z płatka. Czasem będziesz wyć po nocach i skręcać się z bólu, ale w końcu nauczysz się wykorzystywać wszelkie okoliczności na swoją korzyść. Wspomnienia jakie na Ciebie czekają – są tego warte!!

A za nas trzymaj kciuki i śledź kolejną 50 na naszym Instagramie!! 😀 Ile jest państw na świecie tyle Miniomki odwiedzą!

Niestety, zdjęć z Łotwy i Litwy nie mamy. Cały materiał poszedł się dymać wraz z laptopem, który skradziono nam w styczniu 2017 🙁 🙁 🙁

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

11 comments on Pierwsza 50 za nami! Ile jest państw na świecie?

  1. Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem i gratuluję, nie lada wyczyn 🙂

  2. Magdalena Pudło pisze:

    Wow, gratulacje Wam i jednocześnie bardzo zazdroszczę! ☺️

  3. Gratuluję!!! Wspaniałe zdjęcia. Życzę kolejnej 50-ki 😉

  4. Karola pisze:

    50 państw – robi wrażenie ta liczba 🙂 Gratuluję! 🙂

  5. Dominik pisze:

    Trafiłem do was z innego bloga, gdzie była lista ciekawych blogów i chyba zostanę na dłuzej 😛 Ciekawe rzeczy zamieszczacie, gratuluje osiągniec 🙂
    Pozdrawiam

  6. Jagusia pisze:

    Gratulacje! Kolejna 50 szybko stuknie sadzać po dotychczasowym tempie podróżowania!

  7. Super! Mi jeszcze trochę brakuje do tej liczby, ale staram się! 😀

  8. Kasia pisze:

    Cześć Miniomki świetny wpis! Mam pytanko, czym zajmowaliście się przed blogiem i podróżami? W jakim kierunku szliście? Jakieś studia?

    • Vicky pisze:

      Wszystko jest na blogu jak pogrzebiesz 😀 Nigdy nie dokończone studia… Call center w Poznaniu… Nawet składanie koszul haha. A potem coraz więcej nieruchomości i Casa Antonia na Teneryfie 😉

up