Prosty sposób na uporządkowanie życia

19 kwietnia 2016 22:27 0 3758

Dzisiaj dowiesz się jak dzięki jednej magicznej rzeczy z nieogarniętego szczeniaka zamieniłem się w odpowiedzialnego mężczyznę.

Jeszcze trzy lata temu umówiłbym się z Tobą na spotkanie i spóźnił bym się jakieś 30 minut. Jeśli winny bym Ci był pieniądze, to na pewno nie dostał byś ich w terminie. Zawalałem wszystko, a później się denerwowałem na wszystkich dookoła, że coś zawaliłem. Zawsze obwiniałem kogoś i wydawało mi się, że każdy jest odpowiedzialny za to niepowodzenie z wyjątkiem mnie.

Nie robiłem tego specjalnie. Po prostu miałem dużo rzeczy na głowie i ciężko było mi to ogarnąć. Wizyta u dentysty, wymiana opon, spotkanie z architektem, zakupy czy wizyta u weterynarza. Jako ludzie każdego dnia mamy tyle na głowie, że czasami 24 h nie wystarcza. Po za pracą, obowiązkami i czasem dla siebie jest jeszcze coś czego nie możemy ominąć. Codziennie musisz jeść, chodzić do toalety i spać. A jeśli nie zrobisz zakupów w porę to będziesz miał pustą lodówkę i do pracy będziesz musiał iść głodny. A jak będziesz głodny to będziesz zły. Nie naprawisz żelazka, to się nie wyprasujesz. Miałem już tego serdecznie dosyć. Musiałem znaleźć rozwiązanie.

Na ratunek przyszła mi moja Ukochana. Kochanie kup sobie kalendarz. Będziesz wszystko w nim notował. Co? Ja i kalendarz? Przecież daje sobie świetnie radę bez. Broniłem się, ale i tak w końcu go kupiłem. Był taki duży format A 4 z miejscem na notatki. Przyznam się szczerze, że przez pierwszy rok nie za bardzo go używałem. Niby w nim coś pisałem, ale i tak do niego nie zaglądałem. W drugim roku było dużo lepiej. Wtedy odkryłem jego moc i potęgę. Wyrobiłem sobie nawyk, że każdego wieczoru będę zaglądał do kalendarza i będę sprawdzał co udało mi się zrobić, a co zawaliłem. Dzięki temu miałem przed oczyma to co jest dla mnie najważniejsze. Obecnie nie położę się spać jeśli kartka z dniem dzisiejszym nie jest wykreślona. Nie może być nic do zrobienia. Nawet jeśli coś zawalę to przepisuje to na następny dzień.

Tak samo jest z planowaniem dnia. Siadam do tego wieczorem, albo rano. Planuję dzień. Spotkanie o 11:00 w centrum miasta. I nagle okazuje się, że w centrum mam jeszcze do załatwienia dwie inne sprawy. Jadę na 10:00 ogarniam je i na 11:00 jestem na spotkaniu. Moją obsesją jest wykreślanie punktów z kartki. Jak ich nie ma to mam poczucie wykonanej roboty i wiem, że niczego nie zawaliłem. A uczucie odpowiedzialności i solidności daje mi ogromną moc. Tylko wtedy czuję się jak prawdziwy zwycięzca. Ogarniam swoje spawy na bieżąco i nie mam żadnych nie zamkniętych spraw.

Myślę, że powiedziałem Ci już wystarczająco dużo na temat moich przeżyć. Teraz wystarczy tylko, że założysz swój kalendarz i zaczniesz go prowadzić. Poczujesz jego moc i zobaczysz jak zmieni się Twoje życie. Jeden kalendarz, jeden nawyk i zmiana jakiej sobie nie wyobrażasz.  

 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

up