Skąd brać pieniądze na podróże?

22 maja 2015 20:00 7 7836
Skąd brać pieniądze na podróże?

Dostajemy mnóstwo pytań typu: Skąd brać pieniądze na podróże? Jak Wy to robicie? Każdy z Was tak bardzo by chciałby zdobywać świat, ale nie ma na to funduszy. Zainteresowanie tematem jest tak ogromne, że nie pozostaje mi nic innego jak zdradzić Wam nasz złoty środek!

Skąd brać pieniądze na podróże?

Ludzie widząc nasze materiały z podróży piszą wiadomości w stylu: „Zajebista sprawa! Tylko skąd wziąć pieniądze na podróże?” I oczekują podania rozwiązania na tacy. Zanim rozwiniemy ten temat, chciałbym zrobić malutki eksperyment. Wyobraź sobie, że dostajesz telefon z pracy, dzwoni Twój szef i mówi Ci że firma w której pracujesz osiągnęła największą sprzedaż w historii i każdy z pracowników dostaje 10 000 zł premii. Kasiora za dwie godziny jest już na Twoim koncie.

I co robisz z tymi funduszami? Pewnie rozejrzysz się za nowym laptopem, może nowym samochodem albo zrobisz remont łazienki. O, albo pójdziesz na zakupy! Przecież dawno nie kupiłeś sobie nic nowego. Nagle pojawi się masa rzeczy, które Ci się przydadzą i pieniądze rozejdą się w mgnieniu oka. No, może zostawisz ze 2 000 zł na czarną godzinę. A za trzy dni wejdziesz na naszego bloga i zobaczysz materiał z kolejnego tripa i pod nosem sobie mrukniesz: „No tak zajebiście! Ale skąd ja mam wziąć na to hajs?”

g (1)

Podróżowanie jest kwestią priorytetów

Paradoksem jest to, że ludzie twierdzą, że kochają podróże i chcieliby to robić, ale wydaje im się, że to przyjdzie samo. Wierzą w utopię, nie robiąc nic w tym kierunku chcieliby to mieć. Ot, tak i to najlepiej w formie jednego zwrotnego e-maila od nas. Pamiętajcie! Podróżowanie, jak wszystko inne w życiu jest kwestią priorytetów. Dla jednego jest to luksusowe życie na co dzień, dla drugiego fajny samochód, a trzeci chce zabezpieczyć swoją przyszłość i mieć godziwą emeryturę. A podróżnik kocha podróże, kocha teraźniejszość i pierdoli to co będzie kiedyś, bo dla niego liczą się tylko doznania i zdobywanie naszej pięknej planety! Tak jak dla alkoholika alkohol, tak dla podróżnika podróże. Jest uzależniony! Nie umie odnaleźć się w codziennym życiu. Uwielbia żyć w drodze!

SONY DSC

Jeśli rzeczywiście chciałbyś to zrobić i naprawdę Cię to kręci to po prostu to zrób. Odłóż pieniądze na podróże, zaplanuj wyprawę i na nią pojedź. Nie szukaj sobie wymówek w stylu: ale z czego mam odłożyć. Możliwości masz tysiące. Zmień pracę, znajdź coś dorywczego, zrezygnuj z palenia albo jedzenia na mieście. Co miesiąc każdy z nas trwoni kupę kasy na bzdury. Jak Cię to wciągnie to uwierz mi na słowo, że Twój umysł będzie dawał Ci rozwiązania dzięki, którym wszystko stanie się takie proste. Twoim priorytetem staną się kolejne podróże i tylko o tym będziesz myślał. Później poznasz ludzi, dla których podróże są priorytetem w życiu i nie robią nic innego poza tym. Wracają z jednej wyprawy, zarabiają na drugą i od razu w nią jadą. Nie myślą o własnym mieszkaniu, emeryturze i nie wychodzą dalej w przyszłość niż kolejna wyprawa.

Ugaś pragnienie

Wtedy poczujesz, że rodzi się w Tobie pasja i że właśnie temu chcesz poświęcić swoje życie. To stanie się Twoją misją i największym pragnieniem. A jak jesteś bardzo spragniony to o czym nieustannie myślisz? O ugaszeniu pragnienia. Więc, Twoim największym pragnieniem muszą stać się podróże i wtedy znajdziesz na to sposób. Tak, trzeba być zdrowo pierdolniętym żeby zacząć tak żyć! Ale pamiętaj! Życie to kwestia wyborów. Możesz je przeżyć bezpiecznie, chodząc do pracy, spłacając kredyt i prowadzić mechaniczny tryb życia, albo postawisz wszystko na jedną kartę i stworzysz ze swojego życia najpiękniejszy film w którym odegrasz główną rolę! Wybór zawsze jest Twój!

PicMonkey CollageWiem, wiem zawiodłeś się trochę. Nie dałem Ci banalnych 10 przykładów na to skąd wziąć gotówkę, ale to możesz sobie znaleźć w sieci – tego jest pełno. Ja dzielę się z Tobą moją zajawką i pragnę Ci uświadomić, że podróże to sposób na życie. To pasja, która wciąga i bez której nie da się żyć. Tak samo jak bez jedzenia. Nie zastanawiasz się przecież godzinami skąd brać na nie pieniądze i nie pytasz ludzi, którzy je mają skąd na to wzięli, po prostu wiesz, że musisz na nie zarobić, bo inaczej nie zjesz! I tak samo jest z podróżami! Z nieba nic nie spada. Wszystko jest w Twoich rękach, nie zwlekaj, nie szukaj sobie wymówek tylko zrób plan, odłóż forsę i do dzieła! 

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

7 comments on Skąd brać pieniądze na podróże?

  1. Jula pisze:

    W zupełności się zgadzam. W końcu dla chcącego nic trudnego.

  2. Olka pisze:

    Dziękuję! Po przeczytaniu Waszego artykułu wzięłam się w końcu w garść, przeliczyłam kasę i lecę do Mediolanu w lipcu! Dziękuję raz jeszcze 🙂

  3. BPH TFI pisze:

    Zawsze warto rozpocząć oszczędzanie, bo dzięki temu można rozpocząć także realizację marzeń.

  4. Ada pisze:

    Okej, okej – macie rację. Sama jestem zdania, że w życiu trzeba mieć priorytety. Jedni wolą sobie kupić nową bluzkę, inni kupić tani lot do Wenecji. Osobiście jestem zdecydowanie w tej drugiej grupie. Od pewnego czasu także kocham podróże i mam na swoim koncie kilka udanych wypraw. Ale… dobrze wiem, że nie wystarczy tylko chcieć i nie wystarczy tylko odmówić sobie jedzenia na mieście. Przecież musicie gdzieś pozyskiwać pieniądze – albo dostajecie pieniądze od rodziców albo gdzieś pracujecie i zarabiacie tam kokosy (???). Wybaczcie, ale nie uwierzę w to, że jadąc do Tajlandii czy na wycieczkę all inclusive mieliście pieniądze wyłącznie zarobione “dorywczo” czy też odłożone z kieszonkowego (chyba, że jest ono bardzo duże ;>). Od kiedy skończyłam 18 lat pracuję, aby mieć swoje pieniądze na spełnianie marzeń. I zawsze jakoś szkoda mi jest kupować wycieczkę, jak mogę pojechać tam np. autostopem? Jak najbardziej podzielam waszą zajawkę “jak chcesz to możesz”, ale uważam, że wasz post jest dość wymijającą odpowiedzią na pytanie 🙂
    Pozdrawiam i życzę spełnienia wszystkich marzeń. Enjoy!

    • Patrycja pisze:

      To o czym piszą Miniomki jest do zrealizowania, tylko trzeba chcieć 🙂 Na własnej skórze wiem, że się tak da. Przez rok odkładałam pieniądze zarobione dorywczo w kinie, dodatkowo studiowałam dziennie. I tak oto wybrałam się z chłopakiem na 3 tygodniowy objazd po 3 Wyspach Kanaryjskich, Fuerteventurze, Gran Canarii i Teneryfie. A wcześniej byliśmy w Londynie na 5 dni oraz wybraliśmy się na Polcon 2016, który trwał 5 dni. Da się? Oczywiście, że tak 🙂

up