Tbilisi – łaźnie siarkowe, Mccheta i futurystyczne budynki

11 maja 2019 19:15 1 2032
Tbilisi

Tbilisi znaczy Ciepłe. Ciepłe a nawet gorące miasto, wybudowane na gorących źródłach siarkowodorowych, których lecznicze działanie znane jest tu i wykorzystywane od ponad 1000lat! Bogata historia Starego Miasta obok nowoczesnych, szklanych wieżowców rozlanych po malowniczych wzgórzach gruzińskiego krajobrazu. Antyczne czy futurystyczne? Jakie naprawdę jest Tbilisi?

I love Tbilisi

TBILISI – ATRAKCJE

Tbilijskie łaźnie

Okrągłe, ceglane kopułki to chyba najbardziej charakterystyczny punkt Tbilisi. To właśnie tu, pod tymi kopułkami znajdują się tbilijskie łaźnie. Nie jest to bynajmniej SPA na miarę europejską, a Sanepid zapewne nie wiedziałby w co ręce włożyć, ale Gruzion chyba niespecjalnie to przeszkadza. W końcu siarka sama w sobie jest bakteriobójcza a w chłodny, zimowy wieczór nikt nie będzie wybrzydzał!

Zacznijmy od tego, że tych łaźni jest co najmniej kilkanaście. Każde wejście to już inny właściciel, inny standard i oczywiście inne ceny. Powiedziałabym, że można przebierać, ale tylko pod warunkiem wcześniejszej rezerwacji. „Od ręki” ciężko znaleźć tu coś wolnego, ale nie znaczy to, że się nie da. Im głębiej poszukasz, tym bardziej prawdopodobne, że znajdziesz!

Tbilijskie łaźnie wynajmuje się jak pokoje motelowe – na godziny. Prywatne pokoje na kilka-kilkanaście osób, z prywatną „wanną”, prysznicem a nawet toaletą. I obowiązkowo – kamienną leżanką gotową podjąć każdego chętnego (i odważnego) na dowolnie wybrany zabieg. My decydujemy się na peeling, podczas którego wprawiona Gruzinka dosłownie obdziera nas ze skóry! Posługując się przy tym szorstką rękawicą (tą samą dla każdego, a jak!) i jakimś bliżej niezidentyfikowanym specyfikiem, w 10 minut odmładza nas co najmniej o kilka lat! Legendarny jest też masaż w stylu „biczowania mokrą ścierą”, ale ku naszej rozpaczy nie był dostępny w łaźni, którą wybraliśmy.

łaźnie Tbilisi łaźnie siarkowe Tbilisi

Panorama z Twierdzy Nikarala

Odmłodzone, piękne i pachnące (zgniłym jajem, a jak!) udałyśmy się z resztą ekipy na spacer po mieście. Łaźnie znajdują się tuż pod Twierdzą Nikarala i to właśnie tu polecam Ci obejrzeć spektakularny zachód słońca. Bowiem z ruin roztacza się niesamowity widok na miasto! Niemal 360 stopniowa panorama, po horyzont utopiona w zabudowie różnego typu i różnego czasu. Są kościoły, klasztory, meczety i synagogi. Są stare gruzińskie kamienice z drewnianymi balkonami, są poradzieckie, surowe, betonowe bryły, są secesyjne fasady a gdzieniegdzie wyrastają nowoczesne szklane bloki o fikuśnych kształtach. W tych Tbilisi osiągnęło mistrzostwo! Mam wrażenie, że żadne zasady tu nie obowiązują, a architekci ściągają z całego świata by zrealizować swoje najskrytsze fantazje…

W oddali widać inne wzniesienia, na których dumnie wznoszą się świątynie. W zasięgu wzroku jest ich co najmniej kilka, a wśród nich ta największa, najbardziej znana – Cminda Sameba. Internetowe źródła często mylnie podają jej nazwę zamiast Klasztoru Gergeti w Kazbegi, ale prawda jest taka, że Cminda Sameba znajduje się w Tbilisi i jest to największa budowla sakralna w calusieńkiej Gruzji! Nie jakiś tam zabytek. Kościół powstał dla uczczenia 2000-lecia chrześcijaństwa, jednak w wyniku komplikacji spóźnił się dwa lata 😛 Cóż… Nie zamierzamy go zwiedzać. Niespecjalnie nas to interesuje…

Tbilisi panorama miasta widok na TbilisiCminda Sameba Tbilisi

Most Pokoju i Kwiaty

Idziemy dalej, kierowani rytmem nocnego miasta. Nic tak nie pobudza wyobraźni jak kolorowe iluminacje świateł, kompletnie i nie do poznania zmieniając oblicze Tbilisi! Najpiękniej wyglądają te padające na klif nad rzeką Kurą w centrum miasta. Zmieniają swe kolory co kilka minut i podkreślają dramatycznie położone na skraju domki. Równie pięknie mienią się ulice, co rusz przystrojone kolorowymi światełkami… Światełka mienią się też na balkonie w Le Toit do którego wpadamy na kawkę i pieczarki. Klimat tej restauracji jest nie do opisania – jak z bajki jakiejś!

Głód jest jednak większy. Nie tyle fizjologiczny co raczej głód poznania. Apetyt na nowości, na nieznane dotąd doznania… Kierujemy się w kierunku Mostu Pokoju, który wygląda dosłownie jak… podpaska. Robimy kilka zdjęć i wsiadamy w taksę. W 7-ioro. Z kierowcą licząc jest nas już 8. Można? Można. Takie rzeczy tylko w Gruzji 😀 I jakby tego było mało, to jeszcze żeśmy kwiatki dostały! Każda z nas, kobitek 😉 Mężczyznom dano wino. Cena za kurs? 20zł. Do podziału na 7 osób. Śmieszne pieniądze a przygoda przednia!

Most Pokoju Tbilisi Tbilisi nocą kwiaty Tbilisi

Monastyr Dżwari i Mccheta

25km od centrum Tbilisi znajduje się stara stolica państwa – Mccheta. To niewielka i dziś już głównie tylko turystyczna miejscowość z najważniejszym chyba kościołem w kraju – Sweti Cchoweli. Wg legendy stary Żyd z Mcchety odkupił w Jerozolimie szatę po ukrzyżowanym Jezusie, przywiózł ją do Gruzji i podarował siostrze. Lecz ta w wyniku kontaktu z tkaniną zmarła i została w niej pochowana. Dokładnie w tym miejscu, w którym od 1000 lat znajduje się kościół Sweti Cchoweli. Obiekt został wpisany na listę dziedzictwa światowego UNESCO. Jak dla mnie – istna męka, nie będę Was okłamywać 😛

Ledwie kilka kilometrów dalej (w linii prostej, samochodem to będzie ok. 15km) znajduje się drugi sławny Monastyr – Dżwari z VI wieku. Taki tam, stary kościółek jak wiele innych. Kwestia upodobań. Jednak to, po co warto do tego miejsca przyjechać to absolutnie fenomenalny widok na Mcchetę, rzekę Kurę, okoliczne górki I spektakularny zachód słońca!

Mccheta Mccheta Tbilisi Mccheta Gruzja

TBILISI – INFORMACJE PRAKTYCZNE

Gdzie zjeść w Tbilisi? 

  • Niskie ceny, bogate menu i pyszne jedzenie? Tylko w Machakhela! Nie znajduje się stricte na Starym Mieście, a na David Agmashenebeli Avenue.
  • Restauracja Interval jest starannie uryta w uliczkach Starego Miasta (tuż za Meczetem) i skrywa niewiarygodnie smaczne Chinkali z kartoszką. Najlepsze jakie jedliśmy w Gruzji!
  • Jeśli szukasz czegoś w iście Instagramowym stylu to wybierz się do Cafe Le Toit – wystrój wymiata!

Gdzie spać w Tbilisi?

  • Jeśli podróżujesz w więcej niż 2, a w mniej niż 8 osób to gorąco polecam Botanical Garden Apartment, zlokalizowany w samym sercu Starego Miasta, tuż obok łaźni I fortu Nikarala. Piękny, klimatyczny, z widokiem.
  • Sprawdzoną przez nas alternatywą dla pary jest równie piękny, choć nieco słabiej zlokalizowany Apart-Hotel MARJANI.

Transport miejski

  • Większość atrakcji zwiedzisz pieszo, w okolicach Starego Miasta.
  • Tam, gdzie nie dojdziesz pieszo – wybierz się taksówką! W Tbilisi te rozwiązanie jest naprawdę tanie, szybkie i wygodne 😉

Kura Tbilisi

Byłeś czy dopiero się wybierasz?
Masz pytania albo opinie?
Pisz śmiało komentarz pod tym postem!

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

One Response to Tbilisi – łaźnie siarkowe, Mccheta i futurystyczne budynki

  1. Cudowne zdjątka z wyprawy <3

up