W obiektywie: pustynia Sahara, Merzouga, Maroko

27 lutego 2018 20:10 6 5423
Piaski Sahary Maroko

Pustynia Sahara wabiła nas od dawna. Delikatny niczym mąka piasek, otula nagie stopy. Krzyczy: “Chodź dalej!”, “Biegnij ze mną!”. Przed siebie, po żółtym piasku, niebieskim niebie! Pozwalają się w tym uczuciu beztroski zatracić. Na konsekwencje nie baczyć! Kolejne, bezkształtne wydmy, zlewają się w jedną masę… Bardzo suchą masę. Pozbawioną jakiegokolwiek życia. I ten “brak życia” czuć na ustach. Ma słonawy, pełen kurzu smak… Słońce. Wielkie, błyszczące! Ciepło otulające twarz! A po zachodzie – miliony gwiazd…

Sahara pustynia Maroko burza piaskowa Maroko

Merzouga, Maroko

Na Merzougę wyruszyliśmy wczesnym rankiem z Ait Ben Haddou, i po wielu godzinach pięknej, choć nieco męczącej drogi – dotarliśmy na miejsce. Przywitała nas bajeczna (w swej estetyce) burza piaskowa i dynamicznie postępujący zmierzch. Wcale nas to nie cieszyło, kiedy błądziliśmy po bezdrożach Sahary! Nasz hotel był bowiem położony na samym skraju pustyni… GPS wariował! Oświetlenie? Zapomnijcie! Przecież to pustynia… Ostatecznie jednak nie mogło skończyć się źle, a nim zapadła totalna ciemność – trafiliśmy na miejsce!

Merzouga Sahara wielbłądy Merzouga basen na pustyni Maroko

Kanz Erremal – hotel z basenem

Całkiem niezły hotel w niezgorszej cenie, za to z fenomenalnym widokiem na pustynia Sahara! Cudownym basenem i widokiem na wielbłądy przy śniadaniu! Bezapelacyjnie jeden z najpiękniejszych w jakich kiedykolwiek byłam i polecić mogę z czystym sumieniem każdemu zainteresowanemu! > Kanz Erremal < znajduje się 5km od centrum Merzougi a ceny zaczynają się od 200zł / noc. [Kliknij w niebieski link i znajdź hotel na bookingu]

Kanz Erremal hotel z basenem Merzouga Maroko Kanz Erremal hotel z basenem Merzouga Kanz Erremal Merzouga hotel z basenem

Pustynia Sahara – rajd na wielbłądach

Na wielbłądach oczywiście też można się przejechać! Po nieoznaczonej, pustynnej drodze, gdzie jedyny właściwy kierunek wyznaczają wielbłądzie bobki… Dokąd zmierzamy? W głąb tej pustynnej paszczy! Szukając mocniejszych wrażeń… No jak to turyści 😛 Nasz mały szyk uformowany był z naszej czwórki, dwóch Niemców i młodego Berbera prowadzącego pieszo wielbłądy na przodzie. Jazda była średnio komfortowa [szczególnie paranoidalne odczucia ma się na grzbiecie schodzącego w dół stromym zboczem wielbłąda 😛 ], ale była dość krótka, co pozwoliło mi pogodzić się z ich przeznaczeniem. 25 minut pracy rano i 25 wieczorem to nie jest mocno wygórowana cena za utrzymanie, a resztę dnia mogą sobie dłubać trawkę na swoim “wielbłądzim parkingu” 😉 Mam nadzieję, że nie są mocno nieszczęśliwe…

Rajd na wielbłądach Merzouga Rajd na wielbłądach Maroko Rajd na wielbłądach Sahara

Noc na pustyni

Berberowie to już całkiem inna bajka! To rdzenna ludność Sahary, przyzwyczajona i zaprawiona w tym srogim klimacie – upalnym za dnia, przenikliwie zimnym w nocy i skrajnie suchym przez cały, calusieńki rok… Czym się trudnią w tak ciężkich warunkach? Praktycznie tylko turystyką… Wielu młodych wyjeżdża do Marrakeszu, Fezu, Agadiru i innych dużych miast! Ale niektórzy – jak Samir – zostają. Samir jest w naszym wieku. Ma 24 lata i od 6 lat pracuje na tym campie przyjmując gości… Zna wiele języków.. Angielski, niemiecki, hiszpański, rosyjski… Nawet parę słów po polsku 🙂 Mówię, że jest szczęściarzem, że żyje w jednym z najpiękniejszych miejsc, w jakichkolwiek byłam, a on mi odpowiada krótko:

– Zostań. 

– Nie mogę. Jest zbyt wiele tak pięknych miejsc na tym świecie, bym mogła tu zostać…

I wtedy się dowiaduję! Samir nigdy nie wyjedzie z Maroka!! Ma za sobą – a jakże by inaczej – służbę wojskową i arabski paszport. Jest niejako więźniem swojej ojczyzny… Do tego musi pomagać swojej matce i siostrze, bo tam się tak żyje, że kto może to pomoże. Ten co ma pracę utrzymuje tych którzy jej nie mają. Pojęcie bezdomności nie istnieje, kiedy masz rodzinę… Historia Samira głęboko mnie wzruszyła i mam nadzieję, że nie zmyślił jej na potrzeby turystów 😛 Wierzę, że jego dobre spojrzenie mówi prawdę, ale nie zdążyłam zapytać o nic więcej – odchodzi gotować kolację…

Noc na pustyni Berber Camp Sahara Noc na pustyni namioty noc na pustyni foto relacja blog podróżniczy

Patrzę w gwiazdy. Widzę mały wóz i wielki wóz, i w sumie tyle, bo nie wiem jak wyglądają inne konstelacje. Nie wiem też po co się połączyło gwiazdy w te konstelacje(?) Ale lubię patrzeć w niebo i zawsze mnie fascynuje ile skrywa zagadek! Ot jak chociażby ta, że światło gwiazd, które widzimy jest światłem sprzed milionów lat! To jak wehikuł czasu, choć nie ruszasz się z miejsca… Tyle niezwykłości na zwykłym nocnym niebie 🙂

Noc na pustyni gwiazdy gra w karty Berber Camp Maroko Noc na pustyni campowisko Sahara

Wschód Słońca nad Saharą

Nad ranem budzi mnie budzik. Jest 6:30, słońce zaraz wzejdzie nad horyzont! Próbuję się wygramolić spod warstwy 4 kocy (w nocy jest napraaaaawdę zimno!) i z jednego formuję sobie płaszcz. Wdrapujemy się na najwyższą wydmę i podziwiamy jak promienie Słońca stopniowo przesuwają się po horyzoncie, obejmując coraz to nowsze obszary i kolorując wyblakłą żółć na błyszczące złotem i miedzią refleksy! Pustynia Sahara… Jest pięknie. Dla takich momentów chce się żyć!! 

Wschód Słońca nad Saharą Wschód Słońca nad Saharą blog

Śniadanie jemy już w hotelu. Po 25 minutach gramolenia się na wielbłądzim garbie i drugich 25 minutach targowania “hand made” pamiątek 😀 Przepłaciliśmy, ale było warto. Nawet jeśli bajeczka o utrzymaniu matki i siostry była zmyślona… Przy śniadaniu zapada najważniejsza decyzja wyjazdu… Odpuszczamy Szawszawan (ze względu na dość już zaawansowaną ciążę Reni) i zostajemy dzień dłużej na pustynia Sahara. Albowiem wiemy doskonale, że tak pięknego miejsca na trasie raczej już nie zobaczymy… Nie raz już przez pogoń żałowaliśmy, że w jakimś miejscu dłużej nie posiedzieliśmy!

sesja fotograficzna z wielbłądem Wielbłąd Miniomki sesja fotograficzna z wielbłądem Maroko Sahara wielbłąd

Sesja zdjęciowa na pustyni

Nie jestem pewna, czy ten pomysł podoba się Nowakowskim, ale ostatecznie godzą się na tę propozycję. I ostatecznie, okazuje się to najlepszą decyzją wyjazdu! Albowiem to właśnie tego wieczoru powstają najpiękniejsze zdjęcia z Maroko :O <3 Tym razem pogoda była znacznie łaskawsza, zachód cieplejszy, całkowicie bezwietrzny… Udało się nam zrealizować sesję, która nie poszła nam najlepiej dnia poprzedniego – kiedy o zachodzie słońca, smagani silnymi porywami wiatru, dostawaliśmy piaskiem po oczach, a zimno przenikało do kości! Cieszę się, że daliśmy sobie tę drugą szansę, bo na widok efektów będę już pewnie wzruszać się całe życie!!

Pustynia Sahara Maroko Miniomki sesja fotograficzna na pustyni sesja fotograficzna na pustyni Miniomki sesja fotograficzna Sahara sesja fotograficzna na pustyni Sahara Miniomki w piasku Sahara sesja fotograficzna Miniomki Merzouga Miniomki Sahara Miniomki blog Maroko zachód słońca na pustyni Miniomki miłośćSahara sesja fotograficzna w Maroko Sahara Maroko zachód słońca

fot. The Nowakowscy

A WY? Co myślicie o sesji, gwiazdach i spędzeniu nocy na pustyni? Czy Sahara jest na waszej liście marzeń?
A może już byliście i podzielicie się doświadczeniami? (i zdjęciami!!)

Zobacz też: Marrakesz – perła orientu.

Marrakesz

Kategorie
Tagi

Zobacz wpisy

Dodaj komentarz

6 comments on W obiektywie: pustynia Sahara, Merzouga, Maroko

  1. Nareeeeeeeeszcie efekty sesji! Pięknie wyszło! Cudnie!

  2. Sandra pisze:

    Przepiękne zdjęcia!

  3. Marta pisze:

    Te zdjęcia zapierają dech w piersiach! Coś przepięknego…

  4. Sylwusia pisze:

    Przepiękne te zdjęcia! Jestem zachwycona!

  5. reddin81 pisze:

    Przepiękne zdjęcia 🙂

up